Woronowicz stracił córkę. „Jest wielu, którzy żałują, że byli za mało z dziećmi”
Adam Woronowicz przeszedł w życiu przez bardzo trudny czas. Jedno z dzieci aktora zmarło. Mimo bolesnych doświadczeń, nie odwrócił się od Boga i wciąż przypomina o swojej religijności.
Adam Woronowicz na ekranie występował już w przeróżnych wcieleniach. Był księdzem Jerzym Popiełuszko, a także bandytą Grubym w „Chrzcie”. Do swojej pracy podchodzi bardzo profesjonalnie i mocno oddziela życie prywatne od zawodowego.
Bo choć na planie potrafi wcielić się w bezwzględnego przestępcę, to w życiu prywatnym jest nie tylko kochającym mężem, ale także ukochanym ojcem.
Adama Woronowicza spotkała olbrzymia tragedia
Adam Woronowicz nie tylko pięknie wypowiada się na temat swojej rodziny, ale także Boga. Od dawna aktor podkreśla swoją wiarę. Jeszcze przed wyborem studiów aktorskich, bliscy namawiali go na rozpoczęcie posługi kapłańskiej. Od Boga nie odwrócił się nawet wtedy, gdy życie doświadczyło go niewyobrażalną tragedią. Jedno z jego dzieci zmarło.
Ola jest już w niebie.
Tragedia, jaka go spotkała mocno wpłynęła również na jego relacje z trójką pozostałych dzieci. Jak przyznał na łamach „Dobrego tygodnia”, robi wszystko, by nie żałować, że spędzał za mało czasu z pociechami.
Jest takie powiedzenie, że nie ma nikogo, kto żałowałby na łożu śmierci, że był za mało w pracy, ale jest wielu, którzy żałują, że byli za mało z dziećmi. [...] Na końcu nie będę rozliczany z tego, ile nagród zdobyłem, ile ról zagrałem, ile zarobiłem, ale z tego, ile miłości dałem innym.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!