` Wybrali "najnudniejsze filmy w historii". Na liście głównie arcydzieła kina - Antyradio

Wybrali "najnudniejsze filmy w historii". Na liście głównie arcydzieła kina

AKTUALIZACJA 26.03.2025 26.03.2025 14:58
AKTUALIZACJA 26.03.2025 26.03.2025 14:58

Poznaj arcydzieła kinematografii, które uznano za najnudniejsze w historii. Czy naprawdę zasługują na tę łatkę?

Drzewo życia - Brad Pitt - kadr z filmu
Fot. Fox Searchlight Pictures/materiały prasowe
  • Użytkownicy serwisu Ranker stworzyli zestawienie najnudniejszych filmów.
  • Na liście znalazły się między innymi "Drzewo życia" oraz "Angielski pacjent".
  • To nie jedyne uznane tytuły, które internauci uważają za bardzo nużące.

Najnudniejsze filmy w historii? Wiele z nich to prawdziwe perełki

W świecie kina istnieją filmy, które zdobywają uznanie krytyków i prestiżowe nagrody, ale jednocześnie dzielą widzów pod względem odbioru. Co ciekawe zestawienie opublikowane przez portal Ranker pokazujące produkcje uznawane przez internautów za najbardziej nużące w historii, zaskakująco często obejmujące tytuły uznawane za arcydzieła kina.

Na czele wspomnianej listy znajduje się "Drzewo życia" z 2011 roku w reżyserii Terrence'a Malicka. Film eksploruje tematy egzystencjalne poprzez historię rodziny O'Brienów,. Został doceniony za ambitne podejście do narracji i wizualne piękno. Najwyraźniej jednak jego powolne tempo i abstrakcyjna forma sprawiły, że wielu widzów uznało go za trudny w odbiorze.

Podobnie jest w przypadku filmu "Angielski pacjent" z 1996 roku w reżyserii Anthony'ego Minghelli, który trafił na miejsce drugie. Laureat dziewięciu Oscarów, w tym za najlepszy film, obecnie spotka się z mieszanymi reakcjami. Choć opowieść o miłości w czasach wojny wciąż zachwyca krytyków i sporą część widzów, jej rozwlekła narracja sprawiła, że inni odbiorcy uznali ją za niezwykle nudną.

Trzecie miejsce należy do produkcji "Avatar: Istota wody" z 2022 roku. Długo wyczekiwany film w reżyserii Jamesa Camerona, to kontynuacja hitu sprzed wielu lat, opowiadającego o mieszkańcach niezwykłej planety o nazwie Pandora. Tytuł nie został już tak dobrze odebrany jak część pierwsza, ale i tak mógł pochwalić się pochlebnymi recenzjami. Wygląda jednak na to, że część internautów uważa, że pompatyczna fabuła, niezbyt wyszukany scenariusz i przede wszystkim długość filmu (ponad 3 godziny), sprawiają, że sequel "Avatara" jest zdecydowanie zbyt nudny.

W zestawieniu znalazły się również filmy takie jak "Boyhood", Richarda Linklatera, "Robin Hood" Ridleya Scotta, "2001: Odyseja kosmiczna" Stanleya Kubricka, "Irlandczyk" Martina Scorsese, "Między słowami" Sofii Coppoli, "Hulk" Anga Lee oraz "Obywatel Kane" Orsona Wellesa. Wygląda na to, że osobom głosującym na powyższe tytuły nie podoba się powolne tempo i długość produkcji, bo w zasadzie są to elementy łączące filmy, które znalazły się w pierwszej dziesiątce zestawienia.

Subiektywny odbiór kinowych produkcji

Z określeniem nudności filmu, jest jak ze wskazaniem innych jego cech. Bo o ile istnieją pewne obiektywne kryteria, które dana produkcja musi spełnić, by została oceniona pozytywnie nawet pośród widzów, którzy nie są filmoznawcami, to jednak większość odczuć płynących z ekranu jest bardzo subiektywna. Jak podaje NME, w innym badaniu przeprowadzonym wśród brytyjskich widzów, na czele listy najbardziej nużących filmów znalazły się "Pięćdziesiąt twarzy Greya", "Blair Witch Project" oraz "Gwiezdne wojny: Część I – Mroczne widmo".

Te wyniki pokazują, że odbiór filmów jest indywidualny i zależy od jednostkowych preferencji widzów. Dyskusja na temat tego, co czyni film nudnym, zależy od oczekiwań oraz wrażliwości widza. Niektóre produkcje, choć uznane za arcydzieła, mogą nie trafiać w gusta szerokiej publiczności ze względu na specyficzny styl narracji czy tempo akcji. Warto więc przede wszystkim wyrobić sobie własne zdanie, szczególnie, że obecnie dostęp do filmów jest na wyciągnięcie ręki.

Źródło: Antyradio/Ranker.com/NME