Eleven faktycznie stanie się zła w "Stranger Things 4"? Millie Bobby Brown skomentowała teorię
Odtwórczyni roli Eleven odniosła się do fanowskiej teorii związanej z 4. sezonem "Stranger Things".
Fani "Stranger Things" dosłownie prześcigają się w teoriach związanych z 4. sezonem. Większość spekulacji kręci się oczywiście wokół losu Jima Hoppera, zdarzyły się jednak przypuszczenia odnoszące się do sezonu jako całości. Przykładowo, ktoś wpadł na pomysł crossoveru z "Czarnobylem". Jeszcze inna osoba stwierdziła, że Eleven "przejdzie na Ciemną Stronę Mocy" i w 4. serii stanie się złoczyńcą. Tę właśnie teorię postanowiła skomentować odtwórczyni roli El, Millie Bobby Brown.
Eleven faktycznie stanie się zła w "Stranger Things 4"?
Millie Bobby Brown przyznała, że... nie ma pojęcia. Wszystko z uwagi na fakt, że bracia Duffer wiele zatajają przed obsadą.
Nie wiemy co wydarzy się w 4. sezonie. W scenach po tym, jak dorwał mnie Łupieżca Umysłów nie grałam tak, jakbym była zarażona. Grałam na tyle normalnie, na ile było to możliwe. To był właśnie powód, dlaczego mi nie powiedzieli [o ugryzieniu - przyp.red.]. Żeby moja gra była możliwie jak najbardziej naturalna i wiarygodna.
Młoda aktorka przyznała jednak, że pomysł na Eleven w roli czarnego charakteru bardzo jej się podoba. Ma jednak pewne obiekcje.
Te teorie nieco mnie przerażają. Powtarzam sobie: "Boże, przecież to może być prawda!". Co by było, gdybym została złoczyńcą? To byłoby świetne! Z jednej strony chciałabym stać się czarnym charakterem, ale z drugiej nie do końca. Eleven jest wspaniała, więc taki obrót spraw byłby do bani.
Na obecną chwilę niewiele wiemy o 4. sezonie "Stranger Things". W sieci ukazał się teaser, który nie zdradził w zasadzie niczego, poza faktem, że akcja serialu przeniesie się poza miasteczko Hawkins.
Zobacz też: Gwiazda "Stranger Things" w zwiastunie horroru "The Turning"