Kit Harrington wyjaśnił, że "Gra o tron" miała zły wpływ na jego zdrowie psychiczne
Kit Harrington nie ukrywa, że ostatnie sezony "Gry o tron" powstawały w bólach. Aktor zdradził, że miał problemy ze zdrowiem psychicznym i potrzebował aż roku przerwy od aktorstwa po zakończeniu zdjęć do serialu HBO.
Gra o tron - Kit Harington miał problemy ze zdrowiem psychicznym
Nawet dwa lata po zakończeniu "Gry o tron", Kit Harrington nadal czuje pokłosie pracy przy serialu. Aktor niedawno miał okazję porozmawiać z Jess Cagle dla stacji SiriousXM, gdzie wyjaśnił jakie plusy i minusy wynikały z pracy nad serialem HBO. Skupił się zwłaszcza na swoim zdrowiu psychicznym.
Jak mogliśmy usłyszeć w rozmowie z Cagle (transkrypcja za Deadline):
Przeszedłem przez... pewne problemy psychiczne nie tylko po "Grze...", ale szczerze mówiąc już w trakcie finału nie byłem sobą. Mam wrażenie, że to natura tego serialu i faktu, że pracowałem tam prawie 10 lat.
Harrington zdradził, że nie tylko chciał, ale był praktycznie zmuszony do zrobienia sobie prawie rocznej przerwy od pracy:
Po "Grze" musiałem sobie zrobić przerwę. Powiedziałem na głos, że nie chcę pracować przez jakiś rok. Naprawdę chcę się skupić na sobie i swoich bliskich. I jestem bardzo zadowolony, że to zrobiłem.
Harrington dodał, że jego relacja z serialem mocno się zmieniła odkąd produkcja została zakończona:
Co ciekawe, częścią tej podróży było... bycie dumnym z siebie. Nie uciekanie przed tym. Przed tym, czym był ten serial, kogo tam grałem. Pogodzenie się z tym i bycie dumnym ze wszystkiego, co dokonaliśmy.
Harrington zaznaczył też, że przecież dzięki serialowi poznał aktorkę Rose Leslie, którą poślubił w 2018 roku, więc zawdzięcza "Grze o tron" naprawdę dużo:
Moje dziecko jest dosłownie owocem "Gry o tron". Wciąż mam wielu bardzo, bardzo dobrych przyjaciół z planu. Ten serial zdziałał dla mnie cuda.