Nie żyje gwiazda serialu "Szpital miejski". Lindsey Pearlman miała zaledwie 43 lata
Amerykańska aktorka, znana m.in. ze swoich ról w serialach "Szpital miejski" oraz "Sprawiedliwość Chicago", kilka dni temu zaginęła. Policja odnalazła jej ciało.
Nie żyje Lindsey Pearlman. Aktorka miała zaledwie 43 lata
Lindsey Pearlman znana z licznych ról serialowych, w tym w kultowym "Szpitalu miejskim", a także "Sprawiedliwości Chicago" i "Imperium", zaginęła w niedzielę 13 lutego. Po pięciu dniach poszukiwań sprawa miała swój tragiczny finał. W piątek 18 lutego 2022 roku niedaleko Hollywood znaleziono ciało aktorki.
Departament Policji w Los Angeles bada obecnie sprawę, by ocenić, czy do śmierci doszło z udziałem osób trzecich. Morderstwo aktorki nie jest obecnie wykluczane. Przyczyna śmierci Pearlman nie została jeszcze ujawniona.
Vance Smith, mąż zmarłej aktorki, poinformował w social mediach o odnalezieniu ciała żony.
Policja znalazła Lindsey. Odeszła. Jestem zdruzgotany. Więcej informacji przekażę później, jednak chciałem podziękować wam za wszelkie wsparcie oraz prosić o uszanowanie prywatności całej rodziny w tym trudnym czasie.
Pearlman dorastała w Chicago, gdzie również studiowała komedię w The Second City Conservatory. Po przeprowadzce do Los Angeles aktorka dostała rolę w serialu NBC "Sprawiedliwość Chicago", gdzie grała postać Joy Fletcher.
Regularnie pojawiała się także w "Szpitalu miejskim", a także serialach "Empire", "Sneaky Pete", czy też "American Housewife". Zagrała także w serialu Netflixa "Selena - serial".