"Sandman" - niektórzy "fani" wkurzają się na obsadę serialu. Neil Gaiman odpowiada
Niedawno ruszyła produkcja "Sandmana", czyli nadchodzącej serialowej adaptacji powieści graficznych Neila Gaimana. Dzięki temu poznaliśmy obsadę serialu, która nie spotkała się z ciepłym przyjęciem ze strony niektórych fanów.
Obsada Sandmana nie przypadła wszystkim do gustu
Obecnie wiemy, że Tom Sturridge zagra Morfeusza/Sen, Gwendolyn Christie jest Lucyferem, Sanjeev Bhaskar i Asim Chaudhry grają Kaina i Abela, Charles Dance zagra Rodericka Burgessa, Vivienne Acheampong to Lucienne, a Boyd Holbrook jest Koryntianinem.
Niedługo później dowiedzielismy się, że do obsady dołączyły kolejne osoby - Kirby Howell-Baptiste (Śmierć, siostra Snu), Mason Alexander Park (Pożądanie), Donna Preston (Rozpacz), Jenna Coleman (Johanna Constantine, egzorcystka i prapraprababcia Johna Constantine'a), Niamh Walsh (młoda Ethel Cripps), Joely Richardson (Ethel Cripps, kobieta o tysiącu tożsamości), David Thewlis (szalony John Dee, syn Ethel).
Te dwa pierwsze nazwiska wywołały "zainteresowanie" niektórych "fanów", którzy nie do końca są szczęśliwi, że Śmierć będzie grana przez czarnoskórą aktorkę, a w Pożądanie wcieli się osoba niebinarna. Na temat sytuacji wypowiedział się sam Neil Gaiman, który mocno się zdenerwował, gdy ktoś zasugerował, że nie przykłada się do pracy nad adaptacją i "sprzedał się":
W ch*j mi zależy na pracy. Przez 30 lat walczyłem ze złymi filmami o Sandmanie. Natomiast mam gdzieś osoby, które nie czytały/nie zrozumiały Sandmana i teraz jęczą z powodu niebinarnego Pożądania, czy za mało białej Śmierci. Obejrzyjcie serial, sam się zdecydujcie.
Jak zresztą nawet zauważył jeden z fanów - Pożądanie zawsze było niebinarne. W końcu każdy człowiek na świecie ma nieco inne upodobania, co ta postać miała właśnie oddawać:
Otóż tak. Ale żeby to wiedzieć, to musisz przeczytać komiksy. A sporo krzyczących osób chyba pominęło ten krok.
Niestety, na efekty finalne przyjdzie nam jeszcze poczekać - data premiery "Sandmana" jest bowiem nieznana.