advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Serial "Bonding" Netfliksa wywołał niezadowolenie pracowników seksualnych

Kamil Kacperski
AKTUALIZACJA 30.04.2019 30.04.2019 17:36
AKTUALIZACJA 30.04.2019 30.04.2019 17:36

Nowe show opowiadające o dominach spotkało się z głosami krytyki ze strony samych osób pracujących w branży seksualnej. Co się nie spodobało kobietom pracującym w środowisku opisywanym przez serial "Bonding"?

Fot. Bonding|undefined

Problemy zaczynają się już od samej promocji programu - na Twitterze powstało bowiem konto fikcyjnej postaci znanej jako Mistress May, która "udaje", że jest prawdziwą osobą. Profil jest oczywiście zweryfikowany, ponieważ został założony przez Netfliksa. Sam ten fakt jest problematyczny, ponieważ Twitter wciąż broni się przed weryfikowaniem prawdziwych domin z krwi i kości. Zwłaszcza, że "Bonding", przynajmniej w odczuciu pracownic seksualnych, kreuje fałszywy wizerunek kobiet trudniących się tym zawodem.

Bonding - serial wywołał zdenerwowanie wśród pracowników seksualnych

Krytyka pojawia się z wielu stron - jednym z największych problemów jest m.in. to, że w serialu dominy i ich "niewolnice/niewolnicy" w ogóle nie ustalają zasad i warunków współżycia, co jest jedną z najważniejszych rzeczy w rzeczywistości. Inni ludzie z branży zauważyli również, że niektóre decyzje związane z wystrojem wnętrz są kompletnie nierealistyczne. Jak stwierdziła szefowa przybytku La Domaine Esemar o pseudonimie Mistress Couple w wywiadzie z Rolling Stone, niektóre miejsca w serialu są "niehigieniczne":  

Jedna z nim ma być najlepszą dominą w całym Nowym Jorku, ale pracuje w lochach, w których znajdziemy dywany, co jest kompletnie niehigieniczne. Naprawdę musiałbyś się mocno postarać, żeby znaleźć lochy z dywanami.

Jednak największym zarzutem, który pracownicy branży seksualnej kierują wobec "Bonding", jest fakt, że twórcy są hipokrytami. Twierdzą bowiem, że są "seksualnie-pozytywni" i próbują usunąć stygmaty ciążące na branży, a także osobach o odmiennej orientacji seksualnej, a jednocześnie propagują stereotypy fetyszystów i pracowników seksualnych. 

Przeczytaj także

Główną bohaterką serialu jest Tiff, która prowadzi biznes zatrudniający inne dominy. W serialu jest pokazana jako cyniczna, momentami apatyczna studentka, która cierpi na traumę związaną z przemocą seksualną (aczkolwiek nie jest to powiedziane wprost). Jak twierdzi Kitty Styker, pisarka, edukatorka i pracownica seksualna, jest to krzywdzący stereotyp dotyczący osób z branży. W rozmowie z Rolling Stone powiedziała:

Cały ten pomysł ze stereotypowym pokazaniem dominy, jako osoby skrzywdzonej, ma bardzo słaby wpływ na "seks-pozytywność". To jest tak ograny motyw, który zachęca ludzi do patrzenia na nas, jak na ofiary traumy. Główna bohaterka jest "lodową księżniczką w lateksie", jak gdyby brak emocji był wymagany w naszej pracy.

Podobnego zdania jest cytowana wcześniej Mistress Couple, która twierdzi, że dla domin jest to tylko praca:

Praca seksualna jest pracą, a nie żadnym "przedłużeniem osobowości", czy chorobą. Większość domin, które znam to nie są zimne, pasywno-agresywne kobiety, które wyżywają się na swoich klientach, bo ktoś je kiedyś skrzywdził.

Panie po raz kolejny wspomniały również o podstawowych błędach dotyczących bezpieczeństwa, higieny i innych bardzo ważnych rzeczach, które ich zdaniem w serialu są przedstawiane jako "zabawne fetysze, z których widzowie mają się śmiać". 

A co na ten temat twierdzi twórca serialu, czyli Rightor Doyle, który pracował kiedyś jako ochroniarz dominy? Cóż, on podkreśla, że chciał "eksplorować świat pracowników seksualnych". W wywiadzie z New York Post wyjawił:

Dla mnie najważniejszą rzeczą jest to, by program przedstawił ten świat, ale jednocześnie go nie wykorzystywał w złych celach.

Pierwszy sezon "The Bonding" zadebiutował na platformie Netflix 24 kwietnia 2019 roku. Program liczy 7 odcinków. W rolach głównych wystąpili: Zoe Levin, Brendan Scannell, Kevin Kane, Micah Stock, Stephanie Styles.