"Stranger Things 4" będzie najlepszym z sezonów, dzięki... pandemii koronawirusa? Producent wyjaśnia

Natalia Hluzov
AKTUALIZACJA 05.11.2020 05.11.2020 15:34
AKTUALIZACJA 05.11.2020 05.11.2020 15:34

Producent "Stranger Things" zdradził, że 4. sezon serialu ma być najlepszym ze wszystkich. Jak twierdzi, udało się to osiągnąć dzięki pandemii koronawirusa.

Fot. Stranger Things|undefined

Fani "Stranger Things" byli zdruzgotani informacjami, że produkcja nowego sezonu została opóźniona w związku z pandemią koronawirusa. Jednak jak wynika z wypowiedzi producenta serialu, Shawna Levy'ego, nie ma tego złego... Zdaniem filmowca, przymusowe opóźnienia sprawiły, że nowe odcinki "Stranger Things" będą najlepsze z wszystkich, jakie dotychczas widzieliśmy.

Przeczytaj także

"Stranger Things 4" - wpływ koronawirusa na nowy sezon

W rozmowie z magazynem Collider Shawn Levy ujawnił, że opóźnienia związane z sytuacją pandemiczną sprawiły, że scenarzyści "Stranger Things" mieli więcej czasu niż zwykle na dopracowanie nowego sezonu, a co za tym idzie - efekt ich prac będzie jeszcze lepszy niż do tej pory. Jak powiedział:

Pandemia zdecydowanie ogromnie opóźniła kręcenie, a tym samym rozpoczęcie naszego aktualnego, 4. sezonu (data jest jeszcze do ustalenia). Ale miało to bardzo pozytywny wpływ, umożliwiając braciom Duffer, pierwszy raz w historii, napisanie całego sezonu przed rozpoczęciem zdjęć i dało im czas na poprawki, który rzadko mieli wcześniej, więc jakość tych scenariuszy będzie wyjątkowa, być może lepsza niż kiedykolwiek.

"Stranger Things 4" - kiedy premiera?

"Stranger Things" początkowo miał powstać jako serial limitowany, zakończony śmiercią Jedenastki w ostatnim odcinku. Olbrzymia popularność, jaką zdobył, doprowadziła do realizacji dwóch kolejnych sezonów, a także zapowiedzi czwartego. Choć produkcja bez wątpienia należy do najlepszych produkcji oryginalnych Netfliksa, w 2. i 3. sezonie dało się wyczuć, że twórcy nie mieli czasu na dopracowanie niektórych wątków. Jak wynika z wypowiedzi Levy'ego, teraz mieli go aż nadto. Czy faktycznie wpłynie to na jakość 4. sezonu "Stranger Things"? Przekonamy się w 2021 roku. 

 

Przeczytaj także