Odcinek hitu science fiction Netfliksa został oparty na faktach. Przerażająca zbrodnia

AKTUALIZACJA 09.05.2025 09.05.2025 14:10
AKTUALIZACJA 09.05.2025 09.05.2025 14:10

Odkryj mroczne inspiracje stojące za odcinkiem "Bawidełko" z serialu "Black Mirror". Poznaj przerażającą historię Roberta Dursta.

Black Mirror - kadr z serialu
Fot. Netflix/materiały prasowe
  • Odcinek "Black Mirror" został zainspirowany prawdziwą zbrodnią sprzed lat.
  • Cameron Walker do złudzenia przypomina Roberta Dursta - mężczyznę oskarżonego o trzy morderstwa.
  • Durst przyznał się do zabicia swojego sąsiada - Morrisa Blacka. Został uniewinniony.

"Bawidełko": odcinek "Black Mirror" inspirowany prawdziwą historią 

Siódmy sezon antologii science fiction "Black Mirror" przyniósł widzom odcinek zatytułowany "Bawidełko", który zaskakuje nie tylko swoją fabułą, ale także tym, że został zainspirowany prawdziwą historią sprzed lat. Choć akcja odcinka osadzona jest w niedalekiej przyszłości i traktuje o technologii, jaką jeszcze nie dysponujemy, losy głównego bohatera - Camerona Walkera (Peter Capaldi), wykazuje uderzające podobieństwo do zbrodni, którą popełnił Robert Durst - amerykański milioner, który zabił Morrisa Blacka. 

W "Bawidełku" poznajemy Camerona Walkera - ekscentrycznego mężczyznę aresztowanego w Londynie za próbę kradzieży alkoholu. Podczas przesłuchania okazuje się, że Walker ma obsesję na punkcie gry wideo z lat 90. Śledczy wkrótce odkrywają, że opowieść zatrzymanego prowadzi ich do odkrycia mrocznych tajemnic z jego przeszłości. Cameron zamordował człowieka, który skrzywdził tytułowe Bawidełko - grę, która tak naprawdę jest cyfrowym żywym organizmem. Odcinek porusza więc temat granicy między rzeczywistością a światem wirtualnym, a także wpływu technologii na ludzką psychikę. Postać Walkera, grana przez Petera Capaldiego, przypomina Roberta Dursta nie tylko ze względu na ekscentryczne zachowanie, ale także z powodu tajemniczej przeszłości i oskarżeń o morderstwo.

Robert Durst: kim był ekscentryczny mężczyzna oskarżony o zabójstwo?

Jak przypomina Vanity Fair, Robert Durst  jest dziedzicem fortuny. Był podejrzany o trzy morderstwa: swojej żony Kathleen McCormack w 1982 roku, przyjaciółki Susan Berman w 2000 roku oraz sąsiada Morrisa Blacka w 2001 roku. Durst przyznał się do jednej zbrodni, której dokonał na Blacku. Zdradził, że zastrzelił i poćwiartował ciało mężczyzny.

Twierdził jednak, że działał w samoobronie. Pomimo przyznania się do przestępstwa, w 2003 roku został uniewinniony z zarzutu morderstwa. Sprawa mężczyzny zyskała szeroki rozgłos dzięki dokumentowi HBO "Przeklęty: Życie i śmierci Roberta Dursta", w którym tytułowy bohater w pewnym momencie mówi, że zabił nie tylko sąsiada, ale również swoją żonę i jej przyjaciółkę.

Durst został aresztowany w supermarkecie po próbie kradzieży plastrów, gazety i kanapki z sałatką z kurczaka, mimo że miał w kieszeni 500 dolarów w gotówce. Kiedy śledczy odkryli, że mężczyzna może być powiązany ze śmiercią Blacka, postawiono mu zarzuty. Prokuratura przedstawiła ławie przysięgłych zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Obrońcy Dursta mieli trudności, by się z nim porozumieć. Po badaniu przez psychiatrę okazało się, że jest w spektrum autyzmu.

Oskarżony twierdził, że Black był zrzędliwym i agresywnym samotnikiem, który podczas ich spotkania wyjął pistolet i zaczął mu nim grozić. Podczas walki o broń, doszło do przypadkowego wystrzału prosto w twarz Blacka. Durst postanowił zatuszować sprawę. Na sali rozpraw przyznał się do użycia noża, dwóch pił i siekiery, za pomocą których poćwiartował ciało Blacka, a następnie zapakował je i wyrzucił szczątki mężczyzny do zatoki Galveston. Głowy ofiary nigdy nie odnaleziono. W wyniku braku dowodów kryminalistycznych ława przysięgłych uniewinniła Dursta z zarzutu morderstwa.

Quiz: Znasz hity Netflix? Większość nie zna odpowiedzi na 1. pytanie

1/15 Który z bohaterów "Domu z papieru" nosi pseudonim Berlin?

"Black Mirror", a sprawa Dursta - łudzące podobiństwa

W serialu "Black Mirror" Walker również zostaje zatrzymany przez policję tylko dlatego, że postanawia okraść sklep spożywczy. Początkowo trudno się z nim porozumieć. W końcu w ekscentryczny sposób wyjaśnia, że wiele lat temu dokonał morderstwa na swoim znajomym, który pod jego nieobecność postanowił pobawić się grą, którą znalazł na komputerze Walkera. Zaczął zabijać istniejące w niej żyjątka, którymi wcześniej opiekował się Walker. Mężczyzna przez długi czas nawiązywał z nimi relację, dzięki czemu rozwijały się intelektualnie. W momencie kiedy zobaczył, że stworki są z zminą krwią mordowane przez kolegę, rzucił się na niego i udusił go. Zwłoki poćwiartował i wyrzucił do lasu, wcześniej skrupulatnie je pakując.

Podobieństwa między Walkerem a Durstem są uderzające. Obaj są ekscentrycznymi mężczyznami z tajemniczą przeszłością, oskarżonymi o morderstwo. W obu przypadkach zbrodnia jest niezwykle krwawa, a sprawca powołuje się na samoobronę. Twórcy "Black Mirror" nie potwierdzili bezpośrednio inspiracji sprawą Dursta, ale wiele wskazuje na to, że ta głośna historia miała wpływ na kształtowanie postaci Walkera i pewnych elementów fabuły odcinka "Bawidełko.

Czwarty odcinek siódmego sezonu "Black Mirror" to kolejny przykład na to, jak popularny serial Netfliksa wykorzystuje realną rzeczywistość do tworzenia fikcyjnych historii, które skłaniają do refleksji nad współczesnym światem i jego ciemnymi stronami. "Bawidełko" nie daje jednoznacznych odpowiedzi i tak naprawdę Walker, mimo potwornej zbrodni, której dokonał, jest protagonistą, któremu kibicują widzowie. Prawdopodobnie ta niejednoznaczność i zniuansowanie opowieści zawartych w "Black Mirror" przekłada się na tak ogromną popularność serialu.

Źródło: Antyradio/Wikipedia.org/Vanity Fair

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!