Polak zmarł na festiwalu muzycznym. Policja przesłuchuje ochronę imprezy

28.09.2022 10:46
festiwal muzyczny Fot. shutterstock.com, zdjęcie poglądowe

Podczas festiwalu Breda Barst ochrona zatrzymała 37-leniego Polaka, który nagle przestał oddychać. Mimo reanimacji, nie udało się go uratować.

17 września w Holandii odbyła się 25. edycja festiwalu Breda Barst, która ma miejsce w mieście Breda w parku Valkenberg. Jest to jedna z największych bezpłatnych imprez w Holandii, która przyciąga mnóstwo osób. Na imprezie doszło jednak do przykrego incydentu - 37-letni Polak został zatrzymany przez ochroniarzy, nagle przestał oddychać i trafił do szpitala, gdzie zmarł. Policja bada sprawę.

Polecamy

Polak zmarł na festiwalu muzycznym. Policja przesłuchuje ochronę imprezy

Powoli kończy się sezon festiwali i ci, którzy nie zdążyli się wybawić latem chętnie korzystają z ostatnich imprez na świeżym powietrzu. Niestety nie zawsze dobrze się to kończy. Na Breda Barst pewien 37-latek został zatrzymany przez ochroniarzy z powodu nieodpowiedniego zachowania. Polak stawiał opór. Jak podaje PAP, nie jest jasne, co takiego zaszło w pomieszczeniu, gdzie przebywał zatrzymany, jednak po przybyciu policji okazało się, że 37-latek nie oddycha.

Polecamy

Ochroniarze zaczęli reanimować mężczyznę, Polak trafił do szpitala, ale nie udało się go uratować. Teraz sprawą zajęła się policja, która podejrzewa sześciu ochroniarzy w wieku 19-59 lat. Mundurowi prowadzą przesłuchania oraz przeglądają nagrania z kamer.

Aleksandra Degórska
Aleksandra Degórska Redaktor antyradia
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.