"F*ck this modern life". Woosung z The Rose wystąpił w Warszawie [RELACJA]

24.05.2022 18:35
Koncert Woosung z The Rose w Warszawie Fot. Aleksandra Degórska / Antyradio.pl

Wokalista zespołu The Rose pojawił się na solowym koncercie w stolicy. Jak wypadły piosenki z EP-ki Woosunga "Moth" na żywo?

23 maja w warszawskim klubie Hybrydy wystąpił Woosung - wokalista południowokoreańskiego zespołu The Rose. Muzyk odwiedził stolicę w ramach trasy promującej jego nową, solową EP-kę zatytułowaną "Moth". Warszawski występ cieszył się tak sporym zainteresowaniem, że nie wszystkim polskim fanom udało się zdobyć bilety na to wydarzenie. Koncert był wyprzedany i już kilka godzin przed otwarciem drzwi klubu fani ustawiali się w długiej kolejce. Show Woosunga trwało tylko przez godzinę, ale był to piękny występ, podczas którego wokalista udowodnił, że potrafi poruszyć tłum zarówno wykonując swoje solowe piosenki, jak i utwory z repertuaru The Rose.

Polecamy

Woosung z The Rose wystąpił w Warszawie promując "Moth" [RELACJA]

Koreańska scena muzyczna często jest krytykowana za produkowanie kolejnych gwiazd, które brzmią i wyglądają podobnie. Woosung jednak posiada na tyle charakterystyczny głos, że nie sposób go pomylić z innym wokalistą. Odnajduje się zarówno w mocniejszych, rockowych klimatach, jak również potrafi wzruszyć śpiewając nastrojowe ballady. Potwierdził to też warszawski koncert, na którym Woosung zaprezentował nam mnóstwo różnych dźwięków oraz emocji.

Mimo tego, że muzyk promuje EP-kę "Moth", to zdecydował się zacząć koncert od starszych piosenek - "Face", "Lazy" oraz "Dimples". Chociaż zazwyczaj na scenie pojawia się z gitarą, to przy tych utworach mógł zapomnieć o instrumencie i pokazać jak plastycznie potrafi się poruszać przed publicznością. Jego każdy gest wywoływał euforię wśród fanów, którzy tłoczyli się pod sceną.

Wokaliście towarzyszył DJ, który wspierał go również grając na klawiszach. Na koncercie nie zabrakło piosenek macierzystego zespołu Woosunga - The Rose. W Warszawie usłyszeliśmy m.in. kawałki "Red", "I.L.Y." czy "California". Koncert Woosunga był bardzo nastrojowy, bo muzyk zdecydował się kilka utworów wykonać akustycznie. Dźwięk gitary w połączeniu z jego nietuzinkowym wokalem momentami mógł wywołać dreszcze na ciele słuchaczy. Niektóre jednak fanki niestety zamiast wsłuchiwać się w piosenki oraz przemówienia muzyka wolały wykrzykiwać wyznania miłości. Trudno nie być oczarowanym urodą i urokiem Woosunga, ale niestety sporo osób zapomina, że przede wszystkim jest on artystą, który pragnie coś wartościowego przekazać swoim fanom.

Polecamy

Woosung wyznał ze sceny, że chce z nami porozmawiać i wyjaśnić, o czym są jego najnowsze piosenki z EP-ki "Moth". Zachęcił nas do zamknięcia oczu, by wsłuchać się w dźwięki piosenki "Come Down". Tytułowa ćma z minialbumu to nawiązanie do ludzi, którzy może nie są tak "piękni jak motyle", są "ćmami", które potrzebują trochę "światła", by zauważyć ich prawdziwe piękno. Natomiast w piosence "Modern Life" poruszono temat social mediów, w których wszyscy wydają się idealni i szczęśliwy. Zaczynamy się porównywać do celebrytów i zapominać, że nasze życie nie musi być takie różowe, jak przedstawiają to social media. Dlatego Woosung zachęcił fanów, by razem z nim wykrzykiwali fragment "f*ck this modern life", bo każdy z nas ma prawo czasem czuć się gorzej i nie jest to nic złego. Fani podnieśli specjalnie przygotowane na koncert banery i Woosung postanowił jeden z nich zachować sobie na pamiątkę.

Podczas warszawskiego koncertu nie zabrakło również coveru piosenki LANY "ILYSB" i jako fanka tego zespołu ciężko mi stwierdzić, która wersja jest lepsza. Zresztą oceńcie sami:

Na pożegnanie usłyszeliśmy utwory "Beautiful Girl" oraz "She's in the Rain". Szkoda, że koncert trwał tylko godzinę - ci, którzy czekali kilka godzin pod sceną śpiewając piosenki The Rose, na pewno czuli niedosyt. Woosung obiecał, że wróci do Polski wraz z zespołem The Rose i trzymamy go za słowo.

Miejmy nadzieję, że będzie pojawiać się coraz więcej południowokoreańskich artystów w naszym kraju, bo jak widać po zainteresowaniu koncertem Woosunga - jest popyt na takich artystów. Byłam zaskoczona, że nie wybrano większej przestrzeni na koncert wokalisty, bo można było się spodziewać, iż bilety rozejdą się błyskawicznie. Wszyscy jesteśmy spragnieni koncertów, których było ostatnio bardzo mało z powodu pandemii. Co więcej, koreańscy muzycy pojawiają się rzadko w naszym kraju, więc każda okazja, by zobaczyć tych artystów w Polsce to spore wydarzenie dla fanów k-popu.

Aleksandra Degórska
Aleksandra Degórska Redaktor antyradia
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.