Brandon Flowers (The Killers): Bez wiary stałbym się jedną z ofiar rock’n’rolla
Wokalista grupy The Killers w najnowszym wywiadzie opowiedział między innymi o tym, jak wiara uratowała go przed niebezpieczeństwami branży muzycznej.
15 lipca 2018 roku amerykańska stacja telewizyjna CBS w swoim porannym programie „CBS Sunday Morning” wyemitowała materiał dotyczący zespołu The Killers. Lider grupy, Brandon Flowers opowiedział w nim między innymi o początkach pochodzącej z Las Vegas grupy oraz swoich osobistych przeżyciach związanych z pracą w biznesie muzycznym.
Wokalista The Killers naśladowcą Elvisa?
Na początku krótkiego materiału reporterka CBS odwiedziła The Killers za kulisami jednego z koncertów. Kobieta zwróciła uwagę na to, że frontman grupy był wyraźnie zdenerwowany nadchodzącym show.
Wyjście na scenę i występowanie przed 70 tysiącami ludzi, nie jest normalne. Nigdy nie czuje się całkowicie swobodnie.
Na scenie Brandon Flowers zdaje się całkowicie zapominać o stresie, jest charyzmatyczny i energiczny. Wokalista skromnie przyznaje, że podczas swoich występów wzoruje się na Elvisie Presleyu.
Jestem jedynie sławnym naśladowcą Elvisa. Tak jak każdy z nas.
Gdy prowadząca rozmowę dziennikarka przyznała, że muzyk z wyglądu wcale nie przypomina Króla, ten w żartobliwy sposób zapewnił, że z całych sił próbuje wypaść podobnie.
Staram się! Robię wszystko co umiem.
Brandon Flowers opowiedział o swojej wierze
Podcza rozmowy Flowers wspomniał również o swoich przekonaniach religijnych. Wokalista należy do kościoła Mormonów i zawsze otwarcie przyznawał, jak ważna jest dla niego wiara.
Nie chodzę do kościoła, jedynie dlatego, że nie mam nic lepszego do roboty w niedzielę. Naprawdę w to wierzę.
Artysta podkreślił również, że gdyby nie był tak mocno związany z mormonizmem, prawdopodobnie branża muzyczna odcisnęłaby na nim swoje piętno.
Nie wiem jak wyglądałoby moje życie bez wiary. Myślę, że stałbym się jedną z ofiar rock’n’rolla.
The Killers w trasie koncertowej
Grupa The Killers znajduje się obecnie w trakcie promocji swojego najnowszego albumu, wydanego w 2017 roku „Wonderful, wonderful”. Podczas trasy, nawet pozornie spokojnemu Flowersowi nie udało się uniknąć nerwowych sytuacji. Na jednym z ostatnich występów grupy, który miał miejsce 6 lipca 2018 roku wokalista miał problemy ze sprzętem, w wyniku czego zniszczył kilka rzeczy na backstage’u.