` Jak Brexit wpłynie na trasy koncertowe brytyjskich muzyków? - Antyradio

Brexit wpłynie na trasy koncertowe brytyjskich muzyków. Występy także rockowych gwiazd zagrożone

AKTUALIZACJA 29.12.2020 29.12.2020 12:21
AKTUALIZACJA 29.12.2020 29.12.2020 12:21

Brexit może drastycznie wpłynąć na koncerty brytyjskich muzyków. Artyści obawiają się, że wzrost kosztów oraz biurokracja uniemożliwią im pracę poza krajem.

Koncert

Koronawirus nie oszczędzał branży muzycznej. Środowisko artystyczne to jedno z tych, które na pandemii straciło najwięcej. Od niemal roku artyści nie mogą koncertować lub obostrzenia sprawiają, że przestaje być to dla nich opłacalne. Jak się okazuje to nie koniec złych wieści dla muzycznego świata.

W związku z Brexitem brytyjscy artyści mogą wkrótce potrzebować wiz do każdego kraju, który będą chcieli odwiedzić. Proceder zwiększy koszta tras oraz wprowadzi dodatkową biurokrację. Może to oznaczać, że muzycy przestaną koncertować poza granicami swojego kraju, nie będą docierać wszędzie, gdzie dotychczas lub ich występy nie będą już tak częste.

Jak Brexit wpłynie na trasy koncertowe brytyjskich muzyków?

Rząd brytyjski niedawno uzgodnił warunki porozumienia z Unią Europejską. Dyrektor generalny UK Music ostrzega, że jeśli zostaną zaakceptowane i wprowadzone, nowa umowa handlowa może zagrażać trasom koncertowym. Muzycy nie zostali ujęci na liście branż zwolnionych z posiadania wizy w przypadku chęci podróżowania w celach służbowych.

Polecamy

Menedżerka Ellie Giles przestawiła na swoim Twitterze obliczenia, w których pokazała, jak wyglądają koszta związane z czterodniową trasą koncertową, podczas której sześciu muzyków gra w trzech różnych krajach. Dodatkowe koszta sięgają nawet 1800 funtów. Według Giles muzycy w takiej sytuacji mają szansę zarobić jedynie 500 funtów, jeśli mają szczęście.

To już wcześniej nie było szczególnie opłacalne, a teraz ma być dwa razy gorzej.

Wielkie gwiazdy być może poradzą sobie z dodatkowymi kosztami i mniejszym zarobkiem. Jak? Wystarczy podnieść (już i tak niemałe) ceny biletów. Jednak jak zauważa szef UK Music, Jamie Njoku-Godwin - istnieje jeszcze ryzyko opóźnień i komplikacji ze względu na biurokrację. Nowe przepisy to także duże utrudnienie artystom z UE koncertowania na terenie Wielkiej Brytanii.

Brexit: Koncerty w Wielkiej Brytanii pod znakiem zapytania

Jak czytamy na portau NME, od stycznia artyści chcący zagrać na terenie Wielkiej Brytanii potrzebować będą nie tylko kosztownej wizy, ale również dowodu oszczędności np. wyciągu z konta oraz zaświadczeń od organizatora wydarzeń dotyczących ich sponsorowania.

Jeśli muzycy i twórcy zza oceanu napotkają bariery i dodatkowe koszty dostania się do Wielkiej Brytanii, tutejszą publiczność mogą ominąć ich ulubione występy - twierdzi Njoku-Goodwin.

Powstała już petycja do rządu Wielkiej Brytanii, która ma nakłonić władze do ponownych negocjacji w sprawie z Unią Europejską. Artyści domagają się zniesienia wiz.

Polecamy

O nowych zasadach wypowiedział się między innymi zespół Skunk Anansie. Muzycy opublikowali na swoim Facebooku petycję i zachęcili do jej podpisania. Artyści zauważyli, że dla młodych zespołów, a także orkiestr, które liczą wielu członków, umowa jest jak wyrok.

Wyobraźcie sobie, że podróżujecie do 10 krajów. Gdybyśmy byli nowym zespołem, to nie byłoby nas na to stać, a nawet nie wiedzielibyśmy, jak się do tego zabrać. A to dotyczy nie tylko kapel. Co z orkiestrami? Turystyka w tak licznym gronie już jest skomplikowana i droga.

Grupa zauważa również, jak ważnym źródłem dochodów są występy na żywo. Bez nich brytyjska kultura może wiele stracić.

Przy niewielkich dochodach ze streamingu, zanikającym sponsoringu, trasy koncertowe i powiązane z nimi źródła przychodów są ostatnią rzeczą, na której można normalnie zarabiać i uczynić z muzyki swój zawód.