advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Corey Taylor zmierzy się z morderczymi rekinami

Jakub Gańko
AKTUALIZACJA 05.05.2016 05.05.2016 09:36
AKTUALIZACJA 05.05.2016 05.05.2016 09:36

Wokalista Slipknota i Stone Sour pojawi się w czwartej części sagi szalonych filmów o rekinach. Kogo zagra?

Corey Taylor znany jest ze swojego pracoholizmu i angażowania w najrozmaitsze inicjatywy. Oprócz projektów muzycznych, zalicza się do nich również aktorstwo. Muzyk miał już epizod m.in. w serialu „Doctor Who”, w którym podłożył „głos” przerażającemu obcemu w odcinku „Before the Flood”. Teraz czeka go nieco większa rola...

Seria „Sharknado” (w Polsce znana również pod tytułem „Rekinado”) to absurdalna komedia, opowiadająca o krwiożerczych rekinach, które nawiedzają po kolei wszystkie najważniejsze miasta Ameryki: począwszy od Los Angeles, przez Nowy Jork w części drugiej, aż po Waszyngton w części trzeciej (choć trafiły w niej też... w kosmos). Już w filmie „O Rybia Płetwa!” pojawiły się istotne role gościnne: m.in. Davida Hasselhoffa czy autora „Gry o tron”, George'a R. R. Martina.

Zapowiedziana na 31 lipca 2016 roku część czwarta pójdzie jeszcze dalej w tym kierunku. Oprócz powracającego Hasselhoffa na wielkim ekranie zobaczymy m.in. Vince'a Neila z Motley Crue i amerykańskiego zawodnika MMA, Franka Mira. Corey Taylor znajdzie się więc w doborowym towarzystwie. Muzyk wcieli się w postać ochroniarza - prawdopodobnie nie będzie to duża rola, ale jak już pokazała poprzednia odsłona serii, wystarczy kilka sekund w tym filmie, by zapaść widzom w pamięć.

Taylor zdradził, że marzy o poświęceniu się aktorstwu w jeszcze większym stopniu.

Bardzo bym chciał więcej grać - jeśli ktoś czyta tę wypowiedź, to niech wie, że bardzo chętnie wezmę udział w przesłuchaniu do jego pokręconego, niezależnego horroru. Zostanę zombiakiem nr 6, przyniosę nawet własny lunch, nie musisz się martwić o catering.

Muzyk pochwalił się, że pojawi się w debiutanckim obrazie jego kolegi z zespołu, Clowna. „Officer Downe” będzie ekranizacją komiksu o policjancie, który powraca zza grobu, by dalej wymierzać sprawiedliwość przestępcom. Taylor wypowiadał się o filmie w bardzo pozytywnym tonie i wyraził dumę ze swojego przyjaciela. O swojej roli w „Sharknado 4” nie mógł powiedzieć zbyt wiele...

W zasadzie nie wiem, czy w ogóle mogę o tym wspominać... Ale tak, zagrałem dziwaczne cameo w czwartej części tej serii. Jest niesamowite, to szalone! Nie zostałem nawet pożarty przez rekina! Po prostu wkraczam do akcji jako ochroniarz... Jest bardzo zabawnie, to wszystko, co mogę zdradzić.

Pełną wypowiedź muzyka obejrzycie poniżej:

Lubicie serię „Sharknado”?