Dlaczego Kiss nie zagrało w Rock and Roll Hall of Fame?

Urszula Drabińska
AKTUALIZACJA 17.12.2014 17.12.2014 13:28
AKTUALIZACJA 17.12.2014 17.12.2014 13:28

W tym roku podczas wprowadzenia do rockandrollowej galerii sław Kiss wyłamał się z tradycji i nic nie zagrał na jej progu. Ace Frehley twierdzi, że będą tego żałować.

Instytucja przyznająca wyróżnienia chciała uhonorować grupę w jej oryginalnym składzie (Paul Stanley, Gene Simmons, Ace Frehley i Peter Criss). W tym celu w kwietniu 2014 roku cała czwórka zjawiła się w Cleveland w Ohio. Panowie zdawali się nie pamiętać o starych urazach. Przynajmniej do momentu występu. Po kilku miesiącach byłego gitarzystę zespołu wzięło na wspominki.

Mogliśmy wejść do galerii sław 15 lat wcześniej, ale w końcu stało się to w tym roku, w kwietniu. Wydarzeniu towarzyszyły kontrowersje. Poproszono nas, byśmy zagrali, a Paul i Gene minutę przed występem zdecydowali, że nie chcą występować ze mną i Peterem. My byliśmy za.

Rock And Roll Hall Of Fame bardzo zależało na koncercie oryginalnych członków Kiss. Ace Frehley nie kryje żalu do Stanleya i Simmonsa.

Po 40 latach nie potrafili dać fanom 15 minut. Myślę, że będą żałować tej decyzji.

Kiss w oryginalnym składzie pozostaje tylko w starych teledyskach, np. do „I Was Made for Lovin' You” z płyty „Dynasty” z 1979 roku.

Wokalista / gitarzysta Paul Stanley tłumaczy powody swojej kwietniowej decyzji.

Miałem wrażenie, że to będzie jakiś pokaz promocyjny. Chcieli oryginalnego składu w makijażach i szczerze uważam, że zaszkodziłoby to zespołowi. Nie graliśmy razem od 14 lat i fizycznie może nie wyglądałoby to wspaniale, a muzycznie niewątpliwie, prawdopodobnie brzmiałoby podejrzanie.
Przekonuje Was to?

My mamy nadzieję, że w 2015 roku żadnych kłótni w Rock and Roll Hall of Fame nie będzie i wszyscy uhonorowani zagrają przynajmniej kilkanaście minut. Wiemy, już kto to będzie!