Dlaczego Led Zeppelin skończył się w 1980?
Wiadomo – w 1980 roku zmarł perkusista zespołu Led Zeppelin, John Bonham... Ale dlaczego reszta muzyków nie chciała już grać pod tym szyldem?
Przy okazji premiery fotograficznej autobiografii Jimmy’ego Page’a zapytano, dlaczego po śmierci bębniarza pozostali członkowie zespołu po prostu nie zrobili sobie przerwy, nie odpoczęli i nie wrócili za jakiś czas.
Led Zeppelin nie było żadnym przedsiębiorstwem… Led Zeppelin było porywem serca. Każdy był ważny, byliśmy sumą tego, kim byliśmy z osobna. Lubię myśleć, że gdyby to mnie zabrakło, inni podjęliby taką samą decyzję.
John Bonham zmarł 25 września 1980 roku po wypiciu ponad 1 l wódki. Miał 32 lata. Na początku grudnia zespół wydał oświadczenie, że nie będą kontynuować kariery jako Led Zeppelin.
Co mogliśmy zrobić? Stworzyć dla kogoś rolę i powiedzieć „musisz robić to i to, tak i tak”. To nie byłoby szczere.
W latach 1985, 1988, 1995 i 2007 kazali jednak komuś to zrobić. Najtrudniej miał chyba syn Johna, Jason Bonham, który ojca zastępował aż trzykrotnie.
Po ostatnim występie w Londynie w 2007 roku (to z niego pochodzi piosenka „Kashmir”, której posłuchać możecie powyżej) pojawiły się nawet plotki, że zespół powróci na stałe, właśnie z Jasonem. Po 7 latach wiemy, że nie ma co na to liczyć. Trzeba jednak przyznać, że i bez Led Zeppelin Jimmy Page, Robert Plant i John Paul Jones całkiem nieźle sobie radzą w muzycznym świecie...