Flea z Red Hot Chili Peppers został pszczelarzem
Basista Red Hot Chili Peppers znalazł sobie nowe hobby. Flea zakochał się w pszczelarstwie. Ciągnie owada do owadów.
Muzyk postawił obok swojego domu trzy ule, w każdym z nich hoduje ok. 60 tys. pszczół. Flea oddał się swojej nowej pasji niedawno, bo w 2015 roku i szybko doszedł do wprawy. Artysta opublikował kilka zdjęć w stroju pszczelarza i ze swoimi małymi „pszczółaciółmi”:
Basista jest już od dawna zaangażowany w ekologiczne inicjatywy. Jego zamiłowanie do ochrony środowiska zaowocowało rozpoczęciem hodowli pszczół, gdyż w ostatnich latach ich populacja gwałtownie spada. W samych Stanach Zjednoczonych traci się ok. 40% ich kolonii - te dane dotyczą okresu od kwietnia 2014 do kwietnia 2015.
Co z nową płytą?
Red Hot Chili Peppers z pewnością jest już w studiu, co udowadnia zdjęcie opublikowane przez Chada Smitha:
Ponownie w biurze w tym tygodniu. To dobre uczucie - Chad
Również Flea informował, że zespół ma już kilka utworów, określając je jako „super taneczne”. Smith dodawał też, że:
Mamy mnóstwo piosenek i pracujemy z anonimowym producentem, który stawia nam wyzwania, abyśmy znaleźli nowe sposoby na tworzenie nowej muzyki. Mamy nadzieję, że będzie to coś wyjątkowego i unikatowego w dorobku Red Hot Chili Peppers.
Tym producentem jest prawdopodobnie Danger Mouse, który współpracował m.in. z Gorillaz, Beckiem, czy z The Black Keys.
Nie znamy jednak bliżej określonych szczegółów dotyczących wydawnictwa. Miejmy tylko nadzieję, że będzie to miód na nasze uszy - może pszczoły jakoś w tym pomogą. Byłoby bzzzzuper.