Foo Fighters zabrania wnoszenia na koncerty kos, mleka orzechowego i pirackich kaset VHS
Zespół Dave’a Grohla wprowadził na swoich koncertach absurdalną listę zakazanych przedmiotów.
W ostatnich miesiącach jednym z najgorętszych tematów w świecie muzyki była dyskusja nad filmowaniem i fotografowaniem koncertów telefonami komórkowymi. Nie wszyscy muzycy są zachwyceni widokiem setek uniesionych w górę komórek przed sceną. Powody tej niechęci są różne – większość antyfanów amatorskich nagrań koncertowych uważa, że odwracają uwagę widzów od widowiska.
Gwiazdy rocka niechętne filmowcom-amatorom na różne sposoby starają się z nimi walczyć. Corey Taylor na przykład potrafi wytrącić telefon widzowi z ręki, a Marky Ramone używa specjalnej packi. Niektórzy podjęli bardziej formalne sposoby walki. A Perfect Circle surowo zabronił używania telefonów na koncertach, a ci, którzy ten zakaz łamią, zostają wyrzuceni z sali. Z kolei Jack White wprowadzi na swoich koncertach system zamykania telefonów w specjalnych etui na czas trwania show.
Czy to aby nie przesada? W kwestii koncertowych zakazów jak zwykle zdrowy rozsądek – i poczucie humoru – zachowuje Dave Grohl i jego Foo Fighters. Zespół najwyraźniej postanowił sparodiować surowe regulaminy koncertów niektórych wykonawców i stworzył własną listę zakazanych przedmiotów. Z tym, że obok zupełnie zrozumiałych pozycji, jak profesjonalny sprzęt do rejestracji audio i wideo (komórki są dozwolone), duże torby, broń czy alkohol i narkotyki na liście są również rzeczy, których nikt normalny nie nosi na koncerty.
Nowozelandzkie Radio Hauraki opublikowało listę „Zakazanych przedmiotów”, jaka obowiązywała na koncercie w Auckland.
Są wśród nich m.in.:
- Niekorzystne zdjęcia prezentera Ryana Seacresta
- Mixtape’y w innych formatach niż CD
- Kosy
- Pirackie kasety VHS z serialem „Zaginiony ląd”
- Meble, krzesła i stołki
- Magazyny „Cream”, które nie wspominają o muzyku Tedzie Nugencie
- Jakiekolwiek wzmianki o portalu Friendster lub sitcomie „Webster” (w roli głównej Emmanuel Lewis)
- Beżowe lub musztardowe makramy do wieszania na ścianę
- Ocieplacze stóp
- Wolne rodniki (w tym przeciwutleniacze lub kreskówka „Hong Kong Phooey” z dubbingiem Scatmana Crothersa; gra słów – „radical” znaczy zarówno „rodnik”, jak i „super, odlotowy, bombowy”)
- Niepochlebne wycinki prasowe na temat piosenkarki Shanii Twain
- Ołówki inne niż numer 2
- Domowe mleko orzechowe
Chodzicie na koncerty z kosą, ołówkiem nr 3 albo własnym krzesłem? Przykro nam - musicie znaleźć sobie jakiś inny ulubiony zespół.