Frontman As I Lay Dying trafił do szpitala. Doznał poparzeń 25 procent ciała w dziwnym wypadku
Tim Lambesis, frontman As I Lay Dying uległ dziwnemu wypadkowi. Muzyk leży w szpitalu z poważnymi poparzeniami aż 25 procent ciała.
Tim Lambesis znowu ma kłopoty. Frontman metalcore'owego zespołu As I Lay Dying leży w szpitalu w południowej Kalifornii. Mężczyzna trafił do placówki po bardzo dziwnym wypadku.
40-letni Lambesis wraca do zdrowia w szpitalnym łóżku, z którego zdjęcie opublikował w swoich mediach społecznościowych. Do fotografii dołączył wyjaśnienia, co właściwie mu się stało. Muzyk jest owinięty w bandaże, ma poparzonych 25 procent ciała i czeka go operacja, jednak uśmiech nie schodzi mu z twarzy.
Tim Lambesis z As I Lay Dying w szpitalu z poważnymi poparzeniami
Artysta opisał, w jaki sposób doszło do wypadku. Podobno chciał rozpalić ognisko za pomocą paliwa.
Cały korek z kanistra z paliwem wypadł, kiedy chciałem dolać do ogniska tylko trochę, aby je rozpalić. Paliwo wylało mi się na całe ubranie, co skończyło się poparzeniami 25 procent ciała.
Muzyk podziękował za wspaniałą opiekę w szpitalu oraz dodał, że jeszcze tego samego dnia czeka go operacja.
Jestem w szpitalu od sobotniej nocy i pewnie zostanę tutaj jeszcze kilka tygodni. Dzisiaj czeka mnie operacja, która będzie polegała na usunięciu martwego naskórka.
6 lat temu Tim Lambesis przyznał się do tego, że próbował wynająć osobę, która miała zabić jego żonę. Został skazany na sześć lat więzienia, jednak zwolniono go warunkowo w 2016 roku. Rok później muzyk opublikował oficjalne oświadczenie, w którym przeprosił za swoje zachowanie. Od tamtej pory As I Lay Dying spotyka się z protestami związanymi z ich koncertowaniem.