Hakerzy uśmiercili Jacka Blacka

Jakub Gańko
AKTUALIZACJA 06.06.2016 06.06.2016 09:38
AKTUALIZACJA 06.06.2016 06.06.2016 09:38

Pierwszy weekend czerwca 2016 roku nie był szczęśliwy dla muzycznych celebrytów, którzy korzystają z uroków sieci społecznościowych. Komu tym razem hakerzy włamali się na konto?

Żyjemy w czasach, kiedy posiadanie profilu w największych sieciach społecznościowych jest w zasadzie niezbędne z punktu widzenia każdej szanującej się gwiazdy. Celebryci muszą mieć bezpośrednią drogę pokazywania swoim fanom, co właśnie robią, co planują i co jedli dziś na śniadanie. Ma to z pewnością swoje dobre strony, ale wszystko może się skomplikować, gdy taką cyfrową tożsamość przejmą hakerzy...

Jednym z rockmanów, którzy przekonali się o tym najboleśniej, jest Jack Black znany z Tenacious D i takich filmów jak „Kostka przeznaczenia” czy „Szkoła rocka”. 5 czerwca 2016 roku na oficjalnym koncie zespołu na Twitterze pojawiła się informacja o śmierci muzyka. W serii trzech tweetów poinformowano o odejściu 46-letniego muzyka bez podawania przyczyny rzekomego zgonu.

twitter_black
Fot. foto: twitter.com
twitter_black

Wiadomość zdołały podłapać niektóre serwisy informacyjne. Na szczęście zespół szybko ją zdementował po odzyskaniu kontroli nad swoim kontem, przekonując, że Jackowi nic nie jest.

Nasze konto na Twitterze zostało zhakowane. Zapewniamy Was, że Jack żyje i ma się dobrze - to był tylko chory „żart”.

To nie pierwszy raz, kiedy wokalista padł ofiarą takiej nieśmiesznej sytuacji. W 2012 roku internet obiegła wiadomość, że Jack Black spadł z klifu w Nowej Zelandii, natomiast dwa lata później mówiło się o jego śmierci wskutek udaru.

Kolejny nieprzyjemny incydent rozegrał się na oficjalnym koncie Ozzy'ego Osbourne'a - tym razem na Instagramie. 4 czerwca 2016 roku na śledzonym przez ponad milion użytkowników profilu w krótkim czasie pojawiło się ponad 20 dość osobliwych zdjęć. Pośród nich przeważały memowe portrety i nieletni chłopcy. Dodatkowo nazwa konta została zmieniona na villosbourne.

nfmhm
Fot. foto: instagram.com
nfmhm

Mniej spektakularne włamania miały miejsce też na kontach Keitha Richardsa z The Rolling Stones, a także muzyków Papa Roach, Twenty One Pilots czy Bring Me the Horizon.

Spoczywaj w pokoju, Baracku Obamo. Będziemy za Tobą tęsknić.
papa-roach
Fot. foto: twitter.com
papa-roach

Dla Oliego Sykesa z tej ostatniej formacji było to kolejne zdarzenie tego typu w krótkim czasie - wcześniej przejęte zostało konto na Twitterze jego żony, na którym zaczęły pojawiać się niepokojące informacje z jego życia prywatnego.

Masowe włamania na konta muzyków stanowią najprawdopodobniej pokłosie wycieku danych ponad 167 mln kont w serwisie LinkedIn. Ich listę można zakupić w darknecie za jedyne 5 bitcoinów, a biorąc pod uwagę, jak wiele osób korzysta z jednego hasła w kilku miejscach w internecie, dane te zapewniają dostęp do jeszcze większej liczby serwisów.

Pamiętajcie, aby używać w sieciach społecznościowych unikatowych, skomplikowanych haseł, a tam, gdzie się da, korzystać z weryfikacji dwuetapowej.