Iggy Pop palił pajęczynę, żeby się zjarać
W jednym z ostatnich wywiadów wokalista Iggy Pop opowiedział o swoich najdziwniejszych metodach na osiągnięcie innego stanu świadomości.
Wokalista Iggy Pop pojawił się ostatnio w programie The Jonathan Ross Show. Prowadzący postanowił zapytać muzyka o jego szaloną młodość. Artysta może się pochwalić bowiem listą przygód, którymi dorównuje nawet Ozzy'emu Osbourne'owi.
Iggy Pop palił pajęczynę, żeby się zjarać
Dziennikarz spytał Popa o historię, kiedy wsunął język do gniazdka elektrycznego. Wokalista doprecyzował plotkę i dodał kolejne ciekawostki ze swojego życia.
Cóż, to był zasilacz elektrycznego pociągu. Próbowałem też pajęczyn. Paliłem je. Wiesz, jakoś trzeba było zacząć eksperymenty.
Dziennikarz uznał, że w związku z wyznaniami Popa, spyta go, czy jest zaskoczony, że mimo swojego trybu życia nie jest zdziwiony, że przetrwał w zdrowiu tyle lat. Muzyk odparł:
Nie, to jest świadome kumulowanie zagrożeń. Mój psychiatra powiedział mi w latach 70, że mam do tego dar. Potrafię w porę się wycofać, zawsze potrafiłem. Jestem bardzo konserwatywnym gościem w codziennym życiu. Chodzę wcześnie spać.
6 września 2019 roku Iggy Pop wydał swój osiemnasty album studyjny "Free". Płyta spotkała się z bardzo dobrym odbiorem krytyków.
Zobacz też: Iggy Pop jako agent 007 w najnowszym teledysku [WIDEO]