Jimmy Page bardzo tęskni za sceną

Urszula Drabińska
AKTUALIZACJA 04.02.2015 04.02.2015 10:19
AKTUALIZACJA 04.02.2015 04.02.2015 10:19

Gitarzysta zdradził, że ćwiczy przed występami na żywo. Namówi do powrotu kolegów z Led Zeppelin?

Jimmy Page przy okazji zbliżającej się reedycji płyty „Physical Graffiti” z 1975 roku odpytany został o plany na przyszłość. Ostatnio zajmuje się przede wszystkim odkurzaniem starych nagrań i... myśleniem o jakiejś trasie koncertowej.

Gdy ma się zacząć, trzeba ćwiczyć na gitarze i się zgrać, więc obecnie – poniekąd – jestem w trakcie tego. Występy na żywo nie będą miały miejsca w przyszłym miesiącu, będzie to bliżej końca roku. Zdecydowanie rozgrzewam się przy linii bocznej, tak to ujmijmy.

Raczej nie ma co liczyć na wskrzeszenie Led Zeppelin. Robert Plant od dawna jest temu przeciwny, gitarzysta opracował więc inny plan.

Jimmy Page szykuje niespodziankę

Muzyk postanowił wrócić na scenę z szerzej nieznanymi ludźmi. We wrześniu 2014 roku zapowiadał, że zgromadzi ich wokół siebie i zacznie z nimi ćwiczyć w nowym roku. Grać będą utwory gitarzysty ze wszystkich okresów twórczości. Podobno nie zabraknie też czegoś nowego.

To będzie zaskakujące… Chciałbym oczywiście pokazać, co robiłem przez cały ten czas. To zdecydowanie będzie zaskoczenie dla ludzi. Nie będą już ziewać.

Nie możemy doczekać się tych występów! Całe szczęście, że fotograficzna autobiografia „Jimmy Page by Jimmy Page” nie była zamknięciem jego kariery.