Muzycy Megadeth: Musieliśmy brzmieć jak chciał Dave Mustaine
Lider Megadeth znany jest z częstych rotacji składem swojego zespołu. Teraz poznaliśmy kulisy ostatnich zmian: odejścia Chrisa Brodericka i Shawna Drovera.
Broderick był gitarzystą zespołu Mustaine'a w latach 2008-2014. Drover grał na perkusji od 2006 do 2014 roku. Sześć lat wcześniej z zespołem rozstał się jego brat, Glen.
Ex-gitarzysta grupy rozważał swoje odejście od pewnego czasu. Rozmawiał na ten temat z Shawnem, który ostatecznie podjął decyzję sześć godzin przed nim.
Pomyślałem: „Łooo, Shawn naprawdę odszedł!” Podzwoniłem po przyjaciołach i słysząc, jak mnie wspierają, utwierdziłem się w przekonaniu, że podjął dobrą decyzję.
Przyjaciele przekonali Brodericka w najlepszym możliwym momencie - Megadeth właśnie przystępował do nagrywania nowej płyty. Muzyk wiedział, że nie jest to dobry pomysł, jeśli nie może włożyć w to całego serca.
Wiedziałem już, że nie będę szczęśliwy, jeśli nie będę w stanie wyrazić się artystycznie. W kierunku, który obrałem muzycznie.
To ostatecznie przekonało gitarzystę do odejścia. Droverem kierowały podobne pobudki: przede wszystkim chciał grać cięższą muzykę. Po konsultacji z Chrisem upewnił się, że obaj myślą podobnie. Muzyk przekonuje, że kierowały nim wyłącznie względy artystyczne:
Z mojej perspektywy chodziło wyłącznie o muzykę. A to był najlepszy moment na odejście, bo zespół i tak robił dłuższą przerwę od koncertowania.
Jednak nawet w kwestiach artystycznych, źródłem problemu zdaje się być podejście Dave'a Mustaine'a, który jest władcą absolutnym i nie uznaje kompromisów. Drover cieszył się z grania w Megadeth, póki akceptował warunki lidera, z czasem jednak zapragnął większej wolności. Broderick ujął sprawę wprost:
Kiedy komponujesz muzykę dla Megadeth, musi ona brzmieć jak Megadeth, czyli Dave Mustaine. To zrozumiałe, bo jest szefem tej firmy, ale z czasem zdajesz sobie sprawę, że twoje własne kreatywne zapędy nigdy nie znajdą ujścia.
Pełną rozmowę z Broderickiem i Droverem obejrzycie poniżej:
Na szczęście obaj muzycy znaleźli szczęśliwy finał swoich dalszych poszukiwań we wspólnym projekcie Act of Defiance. Jego debiutancki album, „Birth And The Burial”, ukazał się w sierpniu 2015 roku. W skład zespołu weszli też Henry Derek i Matt Bachand.
Co do Dave'a Mustaine'a, raczej nie ma co liczyć na zmianę jego myślenia o pracy zespołowej. Przez lata działalności Megadeth udowodnił, że woli regularnie zmieniać współpracowników.
Uważacie, że muzycy podjęli słuszną decyzję?