Oskarżyciele Jacksona mogą domagać się milionów za molestowanie. W życie wchodzi nowe prawo
W związku ze zmianami w przepisach obowiązujących w Kalifornii bohaterowie "Leaving Neverland" będą mieli okazję ponownie pozwać spadkobierców Jacksona.
Film "Leaving Neverland" zaprezentowany przez stację HBO okazał się być jednym z najgłośniejszych i najbardziej kontrowersyjnych dokumentów ostatnich lat. Bohaterowie produkcji - Wade Robson i James Safechuck opowiadają przed kamerą o tym jak Michael Jackson wykorzystywał ich seksualnie, kiedy byli małymi chłopcami i odwiedzali jego posiadłość. W związku z nowymi faktami, które zostały ujawnione w produkcji, wokół filmu rozpętała się burza, a oskarżenia, które przerzucali między sobą twórcy oraz rodzina i zarządcy majątku Jackosna zdawały się nie mieć końca.
Oskarżyciele Jacksona mogą domagać się milionów
Mężczyźni rzekomo wykorzystywani seksualnie przez Króla Popu złożyli oskarżenia wobec spadkobierców Jacksona już w 2013 roku. Zarówno sprawa Wade'a Robsona jak i Jamesa Safechucka została umorzona 4 lata później ze względu na przedawnienie wydarzeń. Bohaterowie filmu "Leaving Neverland" odwołali się od tej decyzji, jednak ich pozwy zostały zawieszone w sądzie apelacyjnym.
Jak podaje TMZ, Kalifornijski Sąd Apelacyjny wydał wstępny wyrok, w którym stwierdził, że termin, w którym należy składać pozwy w związku z molestowaniem seksualnym minął. Jednak kalifornijskie prawo właśnie ulega zmianie, a okres przedawnienia tego typu spraw ma się przedłużyć.
Dzięki nowym przepisom Robson i Safechuck być może już wkrótce będą mogli po raz kolejny pozwać zarządzających majątkiem Michaela Jacksona o miliony dolarów odszkodowania.
Zobacz też: Michael Jackson "zarobił" po śmierci prawie 2 miliardy dolarów