Producent Metalliki twierdzi, że album "...And Justice For All" nie miał sensu
Bob Rock, producent, a przez chwilę nawet basista Metalliki nie przepada za albumem "...And Justice For All". Uważa, że był bez sensu.
Bob Rock to kanadyjski producent muzyczny, który przez ostatnie 30 lat zajmował się płytami największych metalowych i rockowych gwiazd. Wśród kapel z którymi współpracował można wymienić między innymi Metallikę. Rock odpowiada za brzmienie zespołu w latach 90. i na początku lat dwutysięcznych, a nawet przez chwilę pełnił rolę basisty w zespole.
"...And Justice For All" nie miał sensu?
Po raz pierwszy Rock współpracował z Metalliką za sprawą płyty "Black Album" z 1991 roku. Wielu fanów Metalliki oskarża producenta o ugrzecznione brzmienie kapeli oraz najbardziej komercyjną i radiową płytę w ich karierze. Producent w niedawnym wywiadzie dla Gibson TV przyznał, że po raz pierwszy usłyszał Metallikę w 1989 roku i postanowił wybrać się na koncert zespołu.
Kupiłem album "Justice", bo podobał mi się utwór, który leciał w MTV - "One". Dlatego posłuchałem tego albumu, który zdawał się nie mieć końca. Stwierdziłem "ok, to interesujące". Uznałem, że pójdę na koncert The Cult i zostanę na Metallice, która grała po nich.
Bob Rock był zaskoczony ogromną różnicą między występem na żywo ekipy Ulricha i Hetfielda, a ich płytą, którą niedawno przesłuchał:
To, co usłyszałem na koncercie nie było dźwiękiem z "Justice". Usłyszałem ciężki, wielki zespół. Ta płyta tego nie oddawała, nie miała zupełnie sensu. Wiem, że dla wielu osób brzmi standardowo, ale ja jestem po prostu szczery.
Zobacz też: James Hetfield wrócił na scenę po odwyku. Złożył hołd zmarłemu muzykowi [WIDEO]