Producent Metalliki twierdzi, że album "...And Justice For All" nie miał sensu

Joanna Chojnacka
AKTUALIZACJA 03.03.2020 03.03.2020 13:55
AKTUALIZACJA 03.03.2020 03.03.2020 13:55

Bob Rock, producent, a przez chwilę nawet basista Metalliki nie przepada za albumem "...And Justice For All". Uważa, że był bez sensu.

Fot. Metallica|undefined

Bob Rock to kanadyjski producent muzyczny, który przez ostatnie 30 lat zajmował się płytami największych metalowych i rockowych gwiazd. Wśród kapel z którymi współpracował można wymienić między innymi Metallikę. Rock odpowiada za brzmienie zespołu w latach 90. i na początku lat dwutysięcznych, a nawet przez chwilę pełnił rolę basisty w zespole.

"...And Justice For All" nie miał sensu?

Po raz pierwszy Rock współpracował z Metalliką za sprawą płyty "Black Album" z 1991 roku. Wielu fanów Metalliki oskarża producenta o ugrzecznione brzmienie kapeli oraz najbardziej komercyjną i radiową płytę w ich karierze. Producent w niedawnym wywiadzie dla Gibson TV przyznał, że po raz pierwszy usłyszał Metallikę w 1989 roku i postanowił wybrać się na koncert zespołu.

Kupiłem album "Justice", bo podobał mi się utwór, który leciał w MTV - "One". Dlatego posłuchałem tego albumu, który zdawał się nie mieć końca. Stwierdziłem "ok, to interesujące". Uznałem, że pójdę na koncert The Cult i zostanę na Metallice, która grała po nich.
Przeczytaj także

Bob Rock był zaskoczony ogromną różnicą między występem na żywo ekipy Ulricha i Hetfielda, a ich płytą, którą niedawno przesłuchał:

To, co usłyszałem na koncercie nie było dźwiękiem z "Justice". Usłyszałem ciężki, wielki zespół. Ta płyta tego nie oddawała, nie miała zupełnie sensu. Wiem, że dla wielu osób brzmi standardowo, ale ja jestem po prostu szczery.

 

Zobacz też: James Hetfield wrócił na scenę po odwyku. Złożył hołd zmarłemu muzykowi [WIDEO]