Przyjaciele Lemmy'ego otrzymali jego prochy. Nie uwierzycie, w czym zostały umieszczone [FOTO]
Prochy Lemmy'ego w dziwnej urnie trafiły do jego przyjaciół. Muzyk Motorhead miał nietuzinkowe, ostatnie życzenie przed śmiercią w 2015.
Trudno to uwierzyć, ale w grudniu minie 6 lat odkąd nie ma wśród nas Lemmy'ego Kilmistera. Basista odszedł 28 grudnia 2015 roku w wieku 70 lat i nadal wiele osób nie może pogodzić się z jego śmiercią. Co rusz pojawiają się kolejne ciekawostki związane z muzykiem Motorhead, a teraz świat dowiedział się, jakie było ostatnie życzenie Lemmy'ego... i było ono bardzo w jego stylu.
Przyjaciele Lemmy'ego otrzymali jego prochy. Nie uwierzycie, w czym zostały umieszczone [FOTO]
Skąd to wiadomo? Riki Rachtman, prowadzący programu „Headbanger’s Ball” podzielił się ciekawym zdjęciem. Okazuje się, że prochy Kilmistera trafiły do jego przyjaciół w nietuzinkowych urnach:
Przed śmiercią Lemmy poprosił, aby jego prochy wsypano do pocisków i zostały przekazane najbliższym znajomym. Dostałem dzisiaj kulę i wzruszyłem się do łez. Dziękuję.
Zobaczcie, jak wygląda ta "pamiątka" po Lemmym:
Motorhead nie przestaje inspirować artystów - wystarczy wspomnieć o polskiej formacji Orgasmatron, która nagrywa covery grupy. W skład grupy wchodzi Tomasz "Titus" Pukacki z Acid Drinkers, który odpowiada za bas i wokale, Maciej Jahnz z grupy Flapjack - gitara, Dariusz Popowicz "Popcorn" z Acid Drinkers i Armii - gitara, Pedro "Compass" oraz Piotr Szpalik z Ceti - perkusja.