Restauracja Kid Rocka zostanie zamknięta. Powodem protesty broniące Oprah Winfrey

Joanna Chojnacka
AKTUALIZACJA 05.12.2019 05.12.2019 16:03
AKTUALIZACJA 05.12.2019 05.12.2019 16:03

Kid Rock najwyraźniej poniesie konsekwencje swoich kontrowersyjnych wypowiedzi na temat Oprah Winfrey i Joy Behar.

Fot. Kid Rock|undefined

Wokalista Kid Rock niedawno pojawił się w barze Hiny Tonk w Nashville. Muzyk był najprawdopodobniej pod wpływem alkoholu, kiedy wszedł na scenę i zaczął obrażać z niej Oprah Winfrey, Joy Behar czy Kathy Lee Gifford. Muzyk nie przebierał w słowach i był wyjątkowo wulgarny. Artysta stwierdził, że kobiety mogą "ssać fi*ty" i ich nie lubi.

Restauracja Kid Rocka zostanie zamknięta z powodu Oprah Winfrey

Trudno się dziwić, że zachowanie Rocka nie spotkało się z aprobatą. Aktywiści rozpoczęli protesty pod restauracją muzyka. Obrońcy Oprah Winfrey i Joy Behar stanowczo sprzeciwili się publicznym wypowiedziom na temat kobiet. Zebrali się pod trzygwiazdkową knajpą w Detroit i skandowali w odpowiedzi na viralowe wideo z wokalista w roli głównej.

Przeczytaj także

Okazuje się, że protesty najwyraźniej poskutkowały. Kid Rock ogłosił, że umowa licencyjna z knajpą wygasa mu w kwietniu 2020 roku i muzyk jej nie przedłuży. Jak podaje portal Spin, Ilitch Holdings - właściciel restauracji, odmówił muzykowi ponownego podpisania dokumentu. Oświadczenie firmy brzmiało:

Nasze miejsca są otwarte, mają scalać, integrować i szanować wszystkich.

Zobacz też: Brian May przeszedł operację i pokazał zdjęcie ze szpitala