Śledztwo w sprawie śmierci Cobaina zostanie wznowione?
Były szef policji w Seattle w latach 1994-2000, Norm Stamper, twierdzi, że dochodzenie powinno zostać wszczęte ponownie. Dlaczego?
Domysłów w sprawie nagłego odejścia lidera zespołu Nirvana jest sporo. Choć zdarzenie miało miejsce 5 kwietnia 1994 roku, sprawa dalej budzi kontrowersje. „Soaked in Bleach”, czyli film o teoriach spiskowych ukazał się 11 czerwca 2015 roku. Obraz przedstawia okoliczności śmierci muzyka Nirvany i poddaje w wątpliwość czy było to samobójstwo.
Reżyser dokumentu, Benjamin Statler, przygląda się całej sprawie oczami prywatnego detektywa, Toma Granta, którego Courtney Love wynajęła by zlokalizować miejsce, w którym przebywał Kurt Cobain na kilka dni przed śmiercią. W filmie pojawił się były szef policji w Seattle, który twierdzi, że gdyby dalej działał w służbie prawa, z pewnością zleciłby wszczęcie śledztwa.
Powinniśmy przeanalizować zachowanie osób, które miały sposobność zobaczyć ciało nieżyjącego muzyka. Jeśli Kurt Cobain został zamordowany, a nie popełnił samobójstwo, powinniśmy się wstydzić, że wcześniej tego nie odkryliśmy. To była nasza odpowiedzialność.
Według byłego policjanta we wszczęciu postępowania chodziłoby o „dobro i zło, o honor i etykę”.
Jeśli nie zrobiliśmy tego dobrze za pierwszym razem, lepiej żebyśmy zrobili to za drugim. Jeśli ciągle byłbym szefem policji, z pewnością wznowiłbym dochodzenie w tej sprawie.
W 2014 roku policja postanowiła ponownie zbadać sprawę śmierci Cobaina po tym, gdy na jaw wyszły nieznane wcześniej zdjęcia z miejsca zbrodni. Na krótko. Sprawa została ponownie zamknięta, ponieważ władze uznały, że fotografie nie wnoszą niczego nowego do śledztwa.
Courtney Love sprzeciwiała się pokazywaniu „Soaked In Bleach” na wielkim ekranie. Jej prawnicy wystosowali pismo do kin z prośbą o niewyświetlanie obrazu, ponieważ według artystki, film stawia ją w niekorzystnym świetle oskarżając o zabójstwo męża.
Zobaczcie trailer, w którym rzeczywiście, można dostrzec sporo odniesień do negatywnej roli Courtney w całej sprawie...
Wznowienie śledztwa byłoby dobrym pomysłem?