Soundgarden wyda nową płytę w 2016 roku
Gitarzysta Kim Thayil potwierdził, że muzycy myślą o następcy „King Animal” z 2012 roku. Co już mają?
Na razie jeszcze nic. Muzyk poinformował, że zaczną pracować nad nowym materiałem, gdy tylko wrócą z trwającej właśnie trasy po Australii i Nowej Zelandii.
Żadne studio nie zostało wybrane, żadne piosenki nie są napisane. Kiedy skończymy koncertować, spędzimy miesiąc na pracy nad nimi. To zdecydowanie będzie miało miejsce.
Płytę Soundgarden prawdopodobnie znów wyprodukuje Adam Kasper, z którym zespół pracował nad dwoma ostatnimi albumami: nagranym na krótko przed rozpadem „Down on the Upside” z 1996 roku oraz dobrze przyjętym przez krytyków i fanów pierwszym albumem po reaktywacji w 2010 roku.
Wokalista i gitarzysta Chris Cornell potwierdza, że podejście grupy do nagrywania będzie podobne jak w przypadku tego ostatniego krążka.
Na pewno zaczniemy pisać coś nowego. Kilkukrotnie zgodziliśmy się co do tego, że chcemy to zrobić. Myślę, że będzie to podobne do „King Animal”, nie będzie pośpiechu. Wyobrażam też sobie, że Soundgarden wyruszy na jakieś nowe muzyczne terytoria. Mam nadzieję, że stanie się tak już za rok.
Na razie wraz z zespołem zwiedza antypody i zaskakuje niespodziankami tamtejszych fanów.
Koncertowy rarytas od Soundgarden
Pod koniec koncertu w Adelaide na południu Australii zespół po raz drugi w historii wykonał na żywo piosenkę „Birth Ritual”. Utwór pochodzi z soundtracku do filmu „Singles” z 1992 roku. W tym samym roku muzycy wykonali ją jeden jedyny raz. Posłuchajcie, jak zabrzmiała po latach!
W oczekiwaniu na nowy krążek nie zapomnijcie sięgnąć po „Echo of Miles” – album w wersji jedno- lub trzypłytowej z grudnia 2014 roku, na którym znalazły się stare nagrania ze stron B, covery, demo i fragmenty występów na żywo.