Steven Adler zabrał głos pierwszy raz od czasu hospitalizacji. Muzyk opublikował oświadczenie o stanie zdrowia
Pod koniec czerwca 2019 roku świat obiegła informacja o tym, że były perkusista Guns N' Roses, Steven Adler, trafił do szpitala. Teraz muzyk zabrał głos w sprawie.
Steven Adler grał w Guns N' Roses od 1985 roku aż do 1990 roku. Na początku lat 90. perkusista został wyrzucony z zespołu. Powodem było nadużywanie narkotyków, co było hipokryzją ze strony członków zespołu, bo każdy w ekipie miał styczność z narkotykami.
Steven Adler opublikował oświadczenie o swoim stanie zdrowia
27 czerwca 2019 roku o godzinie 18:30, sanitariusze dostali wezwanie do domu Stevena Adlera. Kiedy przybyli na miejsce, okazało się, że muzyk ma rany kłute brzucha. Perkusista od razu został przetransportowany do szpitala. Okazało się wówczas, że nie zagraża mu niebezpieczeństwo. Okoliczności związane z urazem Adlera nie są jasne. Jednak wszystko wskazuje na to, że dźgnięcia nożem było samookaleczeniem.
Na profilu Stevena Adlera pojawiło się nagranie, na którym muzyk wygląda na szczęśliwego i zdrowego. Perkusista wypowiedział się na temat swojego stanu zdrowia i przeprosił fanów:
Bardzo was przepraszam za całe zamieszanie, które zrobiło się w mediach. Żyje i mam się dobrze. Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć was 12 lipca w Golden Nugget w Vegas i 13 lipca w Oregonie [...] Kocham Was i nie mogę się doczekać, żeby wszystkich spotkać i przytulić. Dziękuje wam za miłość i wsparcie.
W 1996 roku Steven Adler miał udar. To spowodowało u artysty problemy z mową i z grą na perkusji. Muzyk pozwał wtedy zespół i wyciągnął od nich odszkodowanie w wysokości 2 miliona dolarów.
Zobacz także: Steven Adler z Guns N 'Roses trafił do szpitala