advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Sully Erna o Nikkim Sixxie: „To dupek i ku*as”

Michał Miernik
AKTUALIZACJA 28.11.2015 28.11.2015 11:12
AKTUALIZACJA 28.11.2015 28.11.2015 11:12

Wokalista grupy Godsmack udzielił wywiadu, w którym sporo miejsca poświęcił basiście Motley Crue. Nie były to jednak ciepłe słowa uznania…

Sully Erna był gościem podcastu „The Jasta Show”, którego gospodarzem jest wokalista Hatebreed, Jamey Jasta. Gdy pojawił się wątek muzyka Motley Crue, Erna bez zbędnych ceregieli, w ostrych słowach wyjaśnił, jakie jest jego zdanie na temat Nikkiego Sixxa:

Powiem to wprost: Nigdy w życiu nie spotkałem większego ch*ja niż Nikki Sixx. To jest dupek. Pieprzony palant ze zbyt wielkim mniemaniem o sobie. Nie obchodzi mnie to, co powie. On wie, gdzie mieszkam i gdzie można mnie znaleźć, więc jeśli ma jaja, to to zrobi. To prawdziwy ku*as, który traktuje ludzi jak gówno.

Jakim człowiekiem jest Nikki Sixx i co powoduje, że wywołuje taką reakcję u lidera Godsmack? Sully wyjaśnia:

Nie wiem dokładnie o co chodzi, ale powiem, że ten gość jest najbardziej… Nawet nie wiem, jak to nazwać. Nigdy nie spotkałem nikogo takiego. Jest nadęty, egoistyczny i ciągle mu się wydaje, że stoi na szczycie świata. Myśli, że jest ważny, a to stary, gruby cień samego siebie sprzed lat. Wkurza mnie i tyle.

Konflikt na linii Sully Erna – Nikki Sixx trwa już kika lat. Wszystko zaczęło się w 2009 roku na Crue Fest 2, gdy Godsmack był supportem dla Motley Crue. Erna wyjaśnił, jakie wydarzenie spowodowało konflikt pomiędzy nimi:

Różnica jest następująca: jeśli grasz przed takim zespołem, jak na przykład Aerosmith, to jego członkowie przychodzą i witają cię z otwartymi ramionami. Dostajesz laminowaną przepustkę, która daje ci możliwość wejścia wszędzie i znów czujesz się, jakbyś miał 15 lat. Wiesz, że zachowasz tę przepustkę jako pamiątkę. A jak było na trasie z Motley Crue? Nikki przyszedł i dał nam nasze przepustki. Wiesz jak one wyglądały? Przysięgam, że nie przesadzam – to były po prostu laminowane kartki papieru, na których było napisane „zespół otwierający”. Nie wierzyliśmy w to, co widzimy.

Niechęć lidera Godsmack do basisty Motley Crue jest na tyle silna, że został mu poświęcony utwór. Nikki z pewnością nie był zachwycony, gdy po raz pierwszy usłyszał „Cryin’ Like a Bitch”:

Członek Motley Crue w przeszłości nie pozostawał dłużny zaczepkom Erny. Wydawca jego programu radiowego „Sixx Sense With Nikki Sixx” zasugerował, żeby do jednej z audycji zaprosić Godsmack. Nikki odpowiedział mu następująco:

Po moim trupie. Zapomniałeś, że nagrali o mnie kawałek „Cryin’ Like a Bitch” i że nie ma możliwości, żebyśmy wystąpili z nimi na jednym festiwalu?

Nikki ponadto stwierdził, że podczas Crue Fest 2 wszyscy byli zadowoleni – począwszy od ekipy, poprzez fanów, a skończywszy na innych zespołach, wliczając w to Godsmack. Jedyną osobą, która miała stwarzać problemy był Sully Erna.

Wokalista Godsmack nie po raz pierwszy wypowiedział się o kimś w ostrych słowach. Po atakach w Paryżu na jednym z koncertów wygłosił mowę, w której nazwał członków ISIS „sku*wysynami”.

Kto Waszym zdaniem ma rację w tym konflikcie?