Till Lindemann skomentował oskarżenie o napaść. Domniemaną ofiarę nazwał "wrednym dupkiem"
Frontman grupy Rammstein został jakiś czas temu oskarżony o napaść na innego mężczyznę w niemieckim barze. Teraz muzyk skomentował sprawę.
W czerwcu tego roku informowaliśmy was o rzekomej napaści, jakiej dopuścił się Till Lindemann na 54-letnim mężczyźnie. Do zdarzenia miało dojść w niemieckim barze, tuż po koncercie zespołu Rammstein. Muzyk zabrał głos w sprawie, odnosząc się bardzo krytycznie do postawy rzekomej ofiary.
Till Lindemann skomentował oskarżenie o napaść
Sytuacja miała miejsce 8 czerwca 2019 roku w barze hotelu Bayerischer Hof luxury w Munich. 54-latek miał wówczas obrazić towarzyszkę Lindemanna, sugerując, że jest kobietą lekkich obyczajów. Gdy lider Rammsteina stanął w obronie kobiety, wulgarny osobnik miał zasugerować siłowe rozwiązanie konfliktu. W odpowiedzi Till Lindemann rzekomo uderzył mężczyznę w twarz, doprowadzając do krwotoku z nosa i - prawdopodobnie - złamania szczęki.
W rozmowie z magazynem Revolver, muzyk został poproszony o odniesienie się do sprawy i wyjaśnienie, czy sytuacja rzeczywiście miała miejsce.
Prawnik mnie wyczekuje... Ale gość był wrednym dupkiem i doprowadził moją przyjaciółkę do płaczu.
Rammstein z koncertem w Polsce
Grupa Rammstein już wkrótce powróci do Polski. Muzycy wystąpią 17 lipca 2020 roku na warszawskim PGE Narodowym.
Zobacz też: Jak powstawał klip do "Ausländer"? Rammstein zaprezentował zakulisowe wideo