Vince Neil o sporze Metalliki i Motley Crue

Robert Skowronski
AKTUALIZACJA 01.10.2015 30.09.2015 14:46
AKTUALIZACJA 01.10.2015 30.09.2015 14:46

Spory pomiędzy muzykami różnych grup kojarzą się raczej ze środowiskiem hiphopowym, ale nie omijają też gitarowego światka. Udowadnia to napięta sytuacja między Metalliką a Motley Crue, o której wokalista drugiego z zespołów... nie miał pojęcia.

Wszystko zaczęło się jeszcze w styczniu 1997 roku, kiedy to Lars Ulrich oskarżył Motley Crue (na szczęście obyło się bez pozwu sądowego) o granie z taśmy podczas rozdania nagród American Music Awards - co zresztą było prawdą. To doprowadziło do tego, że Nikki Sixx wystosował do perkusisty Metalliki otwarty list, w którym pisał:

Drogi, słodki, gruby, łysiejący Larzie (oryginalna pisownia - przyp. red.). Ja i Tommy wiemy, że twoje nagrania na żywo zostały ponownie zarejestrowane, a brzmienie bębnów polepszone w Pro Tools (i masz jeszcze jaja, żeby kłamać swoim fanom, że jest to album na żywo). Ludzie w szklanych domach nie powinni rzucać kamieniami. Biorąc pod uwagę łajno, które wylewasz w prasie, czujemy się w obowiązku oddać za to cios. Dzięki za wydanie gównianej płyty „Load” - to daje więcej miejsca dla nas.

Sytuacja nie tak dawno temu ponownie się zaogniła, gdy Tommy Lee, perkusista Motley Crue, zamieścił na Twitterze zdjęcie nawiązujące do filmu „Straight Outta Compton”. Widzimy na nim wizerunek Larsa i podpis „Straight Outta Tempo”, czyli tyle co „poza tempem”:

O skomentowanie tego, jak wyglądają obecnie stosunki między Metalliką a Motley Crue, został zapytany wokalista drugiej z kapel, czyli Vince Neil. Muzyk twierdzi jednak, że nie ma żadnej wiedzy na ten temat:

Nie miałem pojęcia o tym, że dzieje się coś między nami a Metalliką dopóki o tym nie przeczytałem. Ja nie jestem w to zaangażowany. Ta sprawa dotyczy Nikkiego i Tommy'ego. Ktoś powiedział coś, następnie ktoś inny odpowiedział... tak jak mówię, nie mam o tym żadnego pojęcia.

Co na to Metallica? Nie ma żadnego komentarza ze strony grupy. Można jednak zrozumieć, jeżeli muzycy nie będą zachwyceni postem Tommy'ego Lee. Motley Crue być może będzie mogło się spodziewać odpowiedzi utrzymanej w takim tonie:

Raz widzieliśmy pewne dziw*i, ale jak podeszliśmy bliżej okazało się, że to Motley Crue.

Coraz częściej dochodzi do konfliktów pomiędzy muzykami ze świata gitarowego grania. Basista Rage Against The Machine uważa Limp Bizkit za bzdurny zespół, z kolei Jack White chciał pobić perkusistę The Black Keys, a Kerry King wyznał, że nienawidzi muzyki Ghost - choć w tym wypadku Bezimienne Ghoule nie mają mu tego za złe.