` WU-HAE, autor utworu "Krakowiaczek" walczy z wydawcą - Antyradio

WU-HAE, autor piosenki o Dudzie nagrał transmisję na żywo z wizyty u swojego wydawcy. "Okazał się hochsztaplerem"

AKTUALIZACJA 12.02.2019 12.02.2019 14:22
AKTUALIZACJA 12.02.2019 12.02.2019 14:22

Grupa WU-HAE zyskała rozgłos za sprawą utworu "Krakowiaczek"o prezydencie Andrzeju Dudzie. Formacja chciała nagrać płytę, niestety pojawiły się problemy.

Fot. WU-HAE|undefined

W wakacje 2018 roku do sieci trafiło nagranie "Krakowiaczek" z prezydentem Andrzejem Dudą w roli głównej. Utwór wywołał burzę, a jego autorom, grupie WU-HAE zarzucano obrazę głowy państwa. Muzycy nie ukrywali, że spodziewali się takich reakcji, jednak nie mieli sobie nic do zarzucenia w kwestii wyboru piosenki dla dzieci jako metafory rządów Andrzeja Dudy. Po tym jak formacji udało się uzyskać niemały rozgłos, WU-HAE rozpoczęło współpracę z Kompanią Muzyczną Las, która miała zostać wydawcą ich krążka.

Przeczytaj także

WU-HAE rozpoczyna walkę ze swoim wydawcą

Okazało się jednak, że współpraca z firmą nie będzie dla zespołu łatwa. Płyta miała ukazać się rok temu, jednak materiał ciągle zalegał u wydawców. 12 lutego 2019 roku na oficjalnym fanpage'u WU-HAE pojawiło się krótkie wyjaśnienie od grupy. W oświadczeniu czytamy, że wydawca nie dotrzymał ustalonych terminów, a sprawa stała się naprawdę beznadziejna. Wokalista i autor tekstów, Marcin Bzyk postanowił osobiście stawić się u swojego wydawcy i nakręcić transmisję z nieprzyjemnej rozmowy o przebiegu ich współpracy. 

Bzyk twierdzi, że jego zespół został oszukany, a Kompania Muzyczna Las to "hochsztaplerzy", którzy "dewastują rynek muzyczny". Muzyk odwiedził siedzibę firmy i zaoferował podpisanie ugody mimo straty czasu i pieniędzy, które poniósł jego zespół w wyniku współpracy. Jednak niedoszły wydawca formacji, Robert Nowak ma zupełnie inne zdanie na temat konfliktu.

W każdym konflikcie są dwie strony medalu, ja również poniosłem ogromne koszty. Z Bzykiem ostatnio widzieliśmy się w sierpniu, kiedy powiedział, że nie chce mieć z nami nic wspólnego. Potem nie zjawił się w firmie, wysyłał jedynie emisariuszy. Potrzebuję dwóch dni na podjęcie decyzji o podpisaniu porozumienia.

O problemach z firmą Las wypowiedział się także gitarzysta formacji, Jacek Hiro. Muzyk przyznał, że Bzyk faktycznie zerwał rozmowy z Nowakiem, jednak nie był to koniec współpracy. Hiro osobiście pojawiał się u wydawcy i dopinał szczegóły związane z wydaniem płyty. 

Niestety w momencie, kiedy wszystkie materiały takie jak okładka, sama płyta zostały przekazane, nastąpiły kolejne trudności.

Marcin Bzyk deklaruje, że po upływie dwóch dni, wynajmie prawników i skieruje sprawę do sądu.

Grupa WU-HAE podpisała ugodę z wydawcą

Chwilę po opublikowaniu naszego artykułu okazało się, że Robert Nowak zgodził się na podpisanie ugody z zespołem. Transmisja zniknęła z sieci, a konflikt został pomyślnie rozwiązany. Materiał na płytę trafił z powrotem w ręce zespołu.