advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Wayne Coyne z The Flaming Lips maluje obrazy krwią

Maciej Koprowicz
AKTUALIZACJA 15.12.2017 15.12.2017 09:35
AKTUALIZACJA 15.12.2017 15.12.2017 09:35

Prawdziwa sztuka wymaga poświęceń. Wayne Coyne wkłada w swoje malarstwo dosłownie cząstkę siebie.

Wielu znanych muzyków nie ogranicza się tylko do jednej dziedziny sztuki. Wytchnienie od zgiełku sceny często daje im pracownia malarska. Po godzinach obrazy malują m.in. Bob Dylan, Kim Gordon i Anohni. Żaden z tych artystów nie tworzy jednak tak radykalnych dzieł, jak Wayne Coyne.

W tym, że lider The Flaming Lips maluje, nie ma zupełnie nic dziwnego. Nie dziwi też fakt, że jego prace zadziwiają kreatywnością formy – to w końcu gość, który wydał płytę w formie żelka. Szokować może jednak technika wykonania – Coyne zamiast farby używa… krwi.

Wayne wykonał kilka „krwawych” obrazów dla sklepu Wicked Hippie w Oklahoma City. Muzyk nazywa je „bardzo szczególnymi prezentami bożonarodzeniowymi”.

Krew to niesamowita ciecz. Jest jedyna w swoim rodzaju. Najpierw płynie, a potem gęstnieje i staje się lepka. Stojąc przed obrazem z tą świeżą, ludzką krwią… Czułem się odurzony. To wydaje się angażować każdego, wzbudza agresję i powoduje zawroty głowy… Mocne zawroty głowy. To super sposób na stworzenie czyjegoś portretu… jego własną krwią. Wtedy obraz jest naprawdę zrobiony Z NICH.

Zobaczcie sami niesamowite obrazy Coyne’a.

Zespół The Flaming Lips wydaje się być zafascynowany krwią. Próbki krwi pobranych od artystów występujących gościnnie na albumie „Flaming Lips and Heady Fwends” z 2012 roku zostały dodane do masy winylowej, z której wytłoczono edycję limitowaną płyty.