` Puddle of Mudd oskarżył koncertowicza o kradzież domu - Antyradio

Wokalista Puddle of Mudd przerwał koncert, bo skradziono mu dom

Jakub Gańko
AKTUALIZACJA 03.02.2016 03.02.2016 10:19
AKTUALIZACJA 03.02.2016 03.02.2016 10:19

Wes Scantlin przekracza kolejne granice. Tym razem co prawda nie został aresztowany, ale przerwał koncert, wygłosiwszy cokolwiek specyficzną tyradę pod adresem jednego z uczestników.

Puddle of Mudd swoje najlepsze czasy ma już za sobą. Grupa zjednała sobie fanów debiutem w barwach dużej wytwórni, „Come Clean” z 2001 roku zawierającym przebój „She Hates Me”. Choć potem miała jeszcze kilka kawałków na amerykańskich listach przebojów, sukcesu już nie powtórzyła. Ostatni studyjny album zespołu ukazał się w 2009 roku. Od tamtego czasu ratował się albumem z coverami, ale ciągłe zmiany składu i fakt, że z oryginalnej konfiguracji utrzymał się jedynie wokalista, mówią same za siebie...

Mimo to Wes Scantlin wciąż cieszy się sporym zainteresowaniem mediów. Niestety, nie ma to żadnego związku z jego muzyką, a tylko kolejnymi ekscesami. Muzyk był już wielokrotnie aresztowany za jazdę pod wpływem alkoholu czy posiadanie zakazanych substancji. Tym razem jednak przeszedł samego siebie, rujnując koncert własnego zespołu. W trakcie jednego z utworów niespodziewanie przestał śpiewać, by zwrócić uwagę publiczności na jednego z fanów...

Ten sku*wysyn, o tutaj, ukradł mi dom, a teraz stoi tu ku*wa przede mną i śmieje mi się prosto w twarz. I mi mówi, że jestem ku*wa nikim. Ten sku*wysyn tutaj. Nagrajcie skurczybyka. Tak, nagrajcie tego zasrańca. To ten pies. O tutaj. To ten sku*wysyn. Ten gość ukradł mi ku*wa dom.

Dzięki jednemu z uczestników koncertu możecie obejrzeć całej zajście poniżej:

Jak widać wokalista rzucił mikrofonem i przerwał cały koncert. Publiczność zebrana w The Adelphia Music Hall w Marietcie była wyraźnie zawiedziona - choć z drugiej strony, czego się spodziewali? Na szczęście lokal szybko zareagował na swoim Facebooku (Puddle of Mudd nie ma tam nawet oficjalnego profilu), przeprosił za zachowanie muzyka i zaoferował uczestnikom koncertu darmowy bilet na dowolny inny występ w tym samym miejscu.

O tym, w jakim stanie był tego wieczoru Wes Scantlin, wiele mówi inne nagranie z tego samego koncertu. Puddle of Mudd wykonuje na nim swój największy przebój. Pod szyldem zespołu mamy tu na myśli jego instrumentalistów, bo za wokalistę musiała nadrabiać publiczność...

A skąd w ogóle oskarżenia o kradzież domu? Ciężko zrekonstruować tok myślenia Scantlina, być może ma on jednak swoje źródła w rzeczywistych wydarzeniach. W styczniu 2016 roku wokalista był dwukrotnie aresztowany, w tym za wtargnięcie na teren posiadłości, w której niegdyś mieszkał. Wokalista wdarł się do domostwa z siekierą i zdemolował cały sprzęt, jaki tylko tam znalazł. Na miejscu interweniowała policja - nagranie z zatrzymania obejrzycie poniżej.

Czy Scantlin będzie w stanie dokończyć nagrania szóstego albumu swojej kapeli, którymi chwalił się w lipcu 2015 roku? Nie o takich renesansach kariery słyszała już historia rocka... Pozostaje życzyć wokaliście jak najszybszego doprowadzenia się do ładu.

Pamiętacie czasy świetności Puddle of Mudd?