` Nie żyje Ed Cherney, współpracował z Rolling Stones - Antyradio

Współtwórca płyt Rolling Stones i Erica Claptona, wielokrotny laureat Grammy nie żyje

AKTUALIZACJA 23.10.2019 23.10.2019 10:39
AKTUALIZACJA 23.10.2019 23.10.2019 10:39

Zmarł Ed Cherney, inżynier dźwięku, który pracował między innymi nad płytami Rolling Stones, Erica Claptorna czy Bonnie Raitt. Mężczyzna miał 69 lat.

Fot. Ed Cherney|undefined

Ed Cherney urodził się w Chicago i przeprowadził do Los Angeles, gdzie rozpoczął pracę w Westlake Recording Studios. Później założył "Ed Studio". Dzięki temu udało mu się współpracować z grupą Rolling Stones, Williem Nelsonem czy Erikiem Claptonem.

Wdowa po mężczyźnie ogłosiła, że Ed Cherney zmarł 22 października 2019 roku w wieku 69 lat. Inżynier dźwięku chorował na raka. Cherney był nominowany do sześciu nagród Grammy z czego wygrał cztery - za płytę Bonnie Raitt, Buddy'ego Guya oraz dwie Williego Nelsona. Ma na swoim koncie również wyróżnienie Emmy oraz pięć nagród TEC.

Nie żyje Ed Cherney, współpracował z Rolling Stones i Erikiem Claptonem

Bonnie Raitt pożegnała swojego przyjaciela wpisem na Facebooku:

Jestem załamana stratą mojego drogiego przyjaciela i genialnego inżyniera dźwięku/producenta, Eda Cherneya. Był jednym z najsłodszych i najzabawniejszych ludzi, jakich znałam. Miał wielkie serce, był bardzo utalentowany, lubiany i szanowany za zasługi w branży. Będę za nim tęsknić i jestem bardzo wdzięczny, że mogliśmy tak długo mieć kontakt. Dzięki Bogu odszedł bez bólu. Kieruje kondolencje w kierunku jego ukochanej żony Rose.

Producenta muzycznego pożegnał również jeden z najpopularniejszych gitarzystów na świecie, Slash. Muzyk napisał na Twitterze:

Spoczywaj w pokoju Edzie Cherney'u. Jeden z najważniejszych facetów w swoim fachu i dobry przyjaciel. Będziemy za tobą bardzo tęsknić.

Swój żal po stracie przyjaciela wyraził też Keith Richards z Rolling Stones:

Z przykrością przyjąłem informację o śmierci Eda. Był genialnym inżynierem dźwięku i zrobił z nami wiele wspaniałych rzeczy. Będziemy tęsknić. Bądź błogosławiony, Ed!

Zobacz też: Rob Halford przyznał, że nie czuje się bezpiecznie jako homoseksualista w Ameryce