YouTuber z gitarą i pralka zamiast perkusji
Taka maszyna to skarb, nie dość, że wypierzesz brudne ciuchy, to przy okazji możesz sobie pomuzykować. Dwa w jednym - to się nazywa oszczędność.
Chyba każdy miał taki problem - chcesz sobie kupić perkusję, ale ceny tego sprzętu powodują zawrót głowy. Możesz wprawdzie spróbować sobie pobębnić na wiadrach, albo skusić się na perkusję z kartonu. Jest jeszcze jedna opcja, która równie dobrze się sprawdza i nie musisz w nią inwestować ani grosza.
YouTuber Aaron McAvoy ma w domu pralkę, która bardzo głośno pracuje i może posłużyć jako automat perkusyjny. Wystarczy włączyć odpowiedni tryb pracy, żeby otrzymać charakterystyczny dźwięk, chwycić za gitarę i zaśpiewać na przykład utwór grupy Primus „The Devil Went Down To Georgia”.
W tą pralkę naprawdę wcielił się szatan:
Muzyk postanowił również złożyć hołd niedawno zmarłemu artyście. George Michael odszedł 25 grudnia 2016 roku. Tak YouTuber wykonał „Faith” przy użyciu swojego ciekawego zestawu perkusyjnego:
Gitarzysta wziął też pod lupę ponadczasowy przebój Journey:
Można? I kto powiedział, że pranie brudnych rzeczy musi być nudne? Mając taką pralkę człowiek mógłby nie wychodzić z łazienki... :)