Zapadł wyrok w sprawie sporu Lombardu i Małgorzaty Ostrowskiej. Czy wokalistka będzie śpiewać swoje stare utwory?
Po wielu latach zakończył się spór między Lombardem, a Małgorzatą Ostrowską. Artystka nie mogła śpiewać piosenek, które współtworzyła. Jaki jest wyrok sądu?
Małgorzata Ostrowska odeszła z Lombardu w 1999 roku i po latach postanowiła przywrócić część praw autorskich do 13 piosenek Lombardu, które stworzyła razem z Grzegorzem Stróżniakiem. Artystka napisała słowa m.in. do utworów "Gołębi Puch", "Adriatyk ocean gorący" czy "Mam dość". Grzegorz Stróżniak wyłączył z ZAIKS część pól eksploatacji wszystkich skomponowanych przez siebie utworów dla zespołu Lombard, wśród których znalazło się również 13 utworów współtworzonych z Ostrowską. To oznaczało, że każda osoba, która chciała wykonać piosenkę Lombardu, musiała poprosić o zgodę Grzegorza Stróżniaka. W końcu zapadł wyrok w długoletnim procesie między Lombardem, a Ostrowską.
Zapadł wyrok w sprawie sporu Lombardu i Małgorzaty Ostrowskiej. Czy wokalistka będzie śpiewać swoje stare utwory?
W 2019 roku zapadł wyrok w stej sprawie - wówczas sąd orzekł, że Ostrowska ma takie samo prawo do utworów jak Stróżnik. Muzyk odwołał się od wyroku i jak podaje radiozet.pl 29 czerwca 2021 spór w końcu się zakończył. Sąd odrzucił apelację wyjaśniając:
Sąd orzeka, uwzględniając interesy wszystkich współtwórców. Tak było w tym przypadku, dlatego apelacja nie została uwzględniona. To rozstrzygnięcie przywraca de facto stan sprzed 2012 r.
Dyskografię Małgorzaty Ostrowskiej zamyka wydany w 2019 roku album zatytułowany "Na świecie nie ma pustych miejsc". To zestaw 14 utworów o miłości, a mocne elektryczne gitary Małgorzata zamieniła m.in. na fortepian, skrzypce, wiolonczelę, harfę czy flet.