Badania wykazały, że słuchamy coraz mniej współczesnej muzyki. Dlaczego tak się dzieje?
A Wy słuchacie nowych rzeczy, czy wolicie sięgać po dobrze Wam znane, stare płyty?
Według raportu Luminate, w USA spada zainteresowanie współczesną muzyką. Potwierdzają to liczby, które pokazują, że amerykanie mniej interesują się twórczością, która ukazała się przez ostatnie 18 miesięcy. Dlaczego w ogóle tak się dzieje?
Badania wykazały, że słuchamy coraz mniej współczesnej muzyki. Dlaczego tak się dzieje?
Streaming, pobieranie utworów oraz kupno albumów współczesnych twórców zmalało o 1,4% w porównaniu do 2021 roku. W tym roku była to ilość 131,3 mln jednostek, zaś w 2021 aż 2 mln, z czego wynika, że nowe wydawnictwa po prostu interesują słuchaczy coraz mniej. Ogólna konsumpcja muzyki jednak się zwiększa - w porównaniu do 2021 wzrosła o 9,3%.
Dlaczego tak się dzieje? Według raportu wpływa na to kilka czynników, jak chociażby pandemia, która uniemożliwiła wytwórniom odpowiednie promowanie nowych wydawnictw. Zazwyczaj po wydaniu nowego albumu gwiazda ruszała w trasę, by promować ten materiał, ale z powodu obostrzeń często było to po prostu niemożliwe.
Coraz rzadziej wielkie gwiazdy wydają swoje albumy. Warto również zauważyć modę na stare piosenki, które otrzymują drugie życie za sprawą seriali i filmów - jako przykład można podać chociażby "Running Up That Hill" Kate Bush czy "Something in the Way" Nirvany. Miejmy jednak nadzieję, że wraz z powrotem koncertów fani muzyki zainteresują się nowszymi płytami - w końcu życie jest za krótkie, by słuchać ciągle tego samego.