Ten hit lat 80. zaszokował PRL. Ona nie wiedziała nawet, o czym śpiewa

AKTUALIZACJA 18.05.2025 18.05.2025 18:21
AKTUALIZACJA 18.05.2025 18.05.2025 18:21

Izabela Trojanowska nie rozumiała przesłania piosenki "Wszystko czego dziś chcę". Po latach stwierdziła, że gdyby wiedziała, że chodzi o orgazm, nie zaśpiewałaby jej.

Izabela Trojanowska i Marek Raduli
Fot. Agencja Wyborcza
  • Piosenka „Wszystko czego dziś chcę” stała się hitem lat 80., choć Izabela Trojanowska początkowo nie rozumiała jej podtekstu.
  • Tekst Andrzeja Mogielnickiego powstał w hotelu i symbolizował wyzwolenie kobiety.
  • Premierowy występ Trojanowskiej w Opolu w 1980 r. zaskoczył odważnym wizerunkiem scenicznym.
  • Utwór do dziś inspiruje, m.in. w wersji Brodki w serialu „Rojst”.

Izabela Trojanowska nie rozumiała przesłania "Wszystko czego dziś chcę"

Piosenka "Wszystko czego dziś chcę" w wykonaniu Izabeli Trojanowskiej stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów lat 80. w Polsce. Jej premiera na XVIII Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu w 1980 roku wywołała niemałe poruszenie wśród publiczności i krytyków. Co ciekawe, sama artystka początkowo nie zdawała sobie sprawy z prawdziwego znaczenia tekstu, który śpiewała. Według wielu interpretacji refren opowiadał o kobiecie pragnącej orgazmu.

Utwór "Wszystko czego dziś chcę" powstał dzięki współpracy dwóch wybitnych twórców polskiej sceny muzycznej: kompozytora Romualda Lipki z Budki Suflera oraz autora tekstów Andrzeja Mogielnickiego. Izabela Trojanowska, będąca wówczas wschodzącą gwiazdą, poszukiwała materiału na swój debiutancki album. Lipko, dostrzegając jej potencjał, skomponował dla niej kilka utworów, w tym wspomniany przebój. Mogielnicki, choć początkowo sceptycznie nastawiony do współpracy z Trojanowską, szybko zmienił zdanie po pierwszych nagraniach. - Tak jak niechętnie zgodziłem się napisać coś dla śpiewającej aktoreczki, tak już pierwsze nagranie było dla mnie dużą niespodzianką" – wspominał w wywiadzie dla "Angory".

Tekst piosenki powstał w dość nietypowych okolicznościach. Mogielnicki, spędzał wtedy czas z ukochaną w hotelu Unia w Lublinie. Lipko, oczekując na kolejne fragmenty tekstu, podchodził pod drzwi pokoju hotelowego, gdzie Mogielnicki przekazywał mu napisane wersy, wsuwając je pod drzwi. Ta nietypowa metoda pracy zaowocowała powstaniem tekstu, który jak się okazało, stał się manifestem wyzwolonej PRL-owskiej kobiety lat 80.

Quiz: Mało kto pamięta te wielkie hity PRL. Pokonamy cię na 4. pytaniu

1/15 "Gdzie się podziały tamte prywatki" to singel Wojciecha Gąssowskiego

"Wszystko czego dziś chcę" to piosenka o kobiecym orgazmie?

Piosenka opowiada o kobiecie, która pragnie intensywnych doznań i nie zadowala się "tradycyjną" rolą żony i matki. Słowa refrenu sugerują pragnienie przeżycia intensywnych emocji i uniesień. Jednak zarówno cenzorzy, jak i sama Trojanowska nie zdawali sobie sprawy z erotycznego podtekstu utworu. Jak wspomina Onet, dopiero po latach artystka przyznała, przed autorem tekstu, że znając sensu utworu, nie wykonałby go. - Andrzej, gdybym ja wiedziała, o czym jest ta piosenka, nigdy bym jej nie zaśpiewała. Przecież to żądanie orgazmu - powiedziała.

- No, bo jak inaczej zinterpretować słowa "wszystko, czego dziś chcę, pamiętaj o tym, polecieć chcę, tam i z powrotem, z ramion twych wprost do nieba". Mnie dziewczynie z prowincji, nie przyszło do głowy, co tak naprawdę te słowa mogą znaczyć - wyjaśniła piosenkarka. Utwór trafił jednak na debiutancką płytę Trojanowskiej z 1981 roku pod tytułem "Iza". Wykonała ją jednak wcześniej na Festiwalu w Opolu podczas koncertu Premier.

Podczas festiwalu Trojanowska zaprezentowała się w odważnym, jak na tamte czasy, stroju – damskim garniturze, z mocnym makijażem i krótką fryzurą. Jej pewność siebie, arogancja sceniczna i nowoczesny wizerunek kontrastowały z ówczesnymi standardami. Publiczność była zszokowana, ale jednocześnie zachwycona jej występem. Piosenka szybko stała się symbolem kobiecej niezależności i wyzwolenia w Polsce lat 80.
"Wszystko, czego dziś chcę" stało się jednym z największych przebojów Izabeli Trojanowskiej i do dziś jest chętnie słuchane oraz interpretowane przez kolejne pokolenia artystów - w ostatnich latach za sprawą Brodki na potrzeby serialu "Rojst". Utwór ten, mimo upływu lat, nie stracił na aktualności i nadal inspiruje swoją energią oraz przesłaniem o kobiecej sile i niezależności.

Źródło: Antyradio/angora/Onet/Wikipedia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!