` Ich niesławny występ przeszedł do historii. Na Netflixie znajdziesz wybitny dokument - Antyradio

Ich niesławny występ przeszedł do historii. Na Netflixie znajdziesz wybitny dokument

AKTUALIZACJA 20.02.2025 20.02.2025 17:07
AKTUALIZACJA 20.02.2025 20.02.2025 17:07

Limp Bizkit zagrali na festiwalu Woodstock '99. Nie skończyło się to zbyt dobrze, o czym mówi dokument dostępny na Netflix.

Limp Bizkit
Fot. LESZEK RUSEK/REPORTER/East News, print screen z Limp Bizkit Brasil/YouTube
  • Zespół Limp Bizkit był jedną z gwiazd reaktywowanego po latach festiwalu Woodstock. 
  • Organizatorzy nie przewidzieli jednak, że impreza przerodzi się w jeden wielki chaos.
  • Zdaniem wielu znawców, to właśnie Fred Durst podczas występu Limp Bizkt dolał oliwy do ognia, podburzając publiczność.

Sławetny występ Limp Bizkit na Woodstock '99

Festiwal Woodstock ‘99 miał być wielkim świętem muzyki, upamiętniającym legendarne wydarzenie sprzed 30 lat. Zamiast tego stał się synonimem anarchii, przemocy i kompletnego fiaska organizacyjnego. Jednym z najbardziej niesławnych momentów tego festiwalu był występ Limp Bizkit, który przeszedł do historii jako katalizator destrukcji. Energicznym koncert ikony rap metalu, przerodził się w eksplozję agresji, wandalizmu i chaosu.

Na platformie Netflix można obejrzeć serial dokumentalny "Totalna katastrofa: Woodstock '99", który szczegółowo opisuje, co wydarzyło się na festiwalu przed ponad 25 laty. Produkcja przedstawia kulisy imprezy i pokazuje, złe decyzje organizatorów i skumulowaną frustrację uczestników. Pojawia się też wątek prowokacyjnej energii Limp Bizkit, która w dużej mierze doprowadziła do eskalacji przemocy, na zawsze odciskającej piętno na historii muzycznych wydarzeń.

Kiedy Limp Bizkit pojawili się na scenie 24 lipca 1999 roku, atmosfera na festiwalu już była napięta. Tysiące uczestników było zmęczonych, odwodnionych i sfrustrowanych fatalnymi warunkami – ceny wody były absurdalnie wysokie, a infrastruktura sanitarna nie była w stanie obsłużyć ogromnej liczby ludzi, która uczestniczyła w Woodstock '99. Wzburzenie narastało, a muzycy Limp Bizkit, znani z agresywnego podejścia do grania, byli idealnym katalizatorem dla wybuchu gniewu tłumu.

Już w trakcie pierwszych utworów publiczność zaczęła się niebezpiecznie rozkręcać – ludzie moshowali, niszczyli barierki pod sceną, a nawet zaczęli zrywać płyty ze scenicznych konstrukcji i próbować na nich surfować nad tłumem. Organizatorzy szybko zorientowali się, że sytuacja wymyka się spod kontroli i poprosili wokalistę Freda Dursta, aby uspokoił uczestników. Jego odpowiedź była jednak daleka od tego, czego oczekiwali.

Quiz: Quiz z Gigantów Rocka! Tylko inteligentny meloman zgarnie 100% punktów

1/15 Który album AC/DC zawiera hit "You Shook Me All Night Long"?

Fred Durst jest winny tego, co stało się na Woodstock '99?

Po wykonaniu utworu "9 Teen 90 Nine", Durst zwrócił się do tłumu, powtarzając prośbę organizatorów, ale jednocześnie podważając jej sens. - Chcą, żebyście się uspokoili. Mówią, że zbyt wielu ludziom dzieje się krzywda. Ale nie sądzę, że powinniście się uspokajać. Uspokojenie? To właśnie zrobiła z wami Alanis Morissette, sku*wysyny - rzucił ze sceny wokalista.

Te słowa nie tylko nie ostudziły emocji, ale wręcz dolały oliwy do ognia. Ostateczny punkt zapalny nastąpił podczas wykonania utworu o znaczącym tytule "Break Stuff", który stał się hymnem buntu tego wieczoru. Przed jego rozpoczęciem Durst znów zwrócił się do tłumu. - Czas sięgnąć do wnętrza siebie, wziąć całą negatywną energię i wyładować ją! Masz problem z dziewczyną? Z chłopakiem? Z rodzicami? Z szefem? Masz problem ze mną? Masz problem ze sobą? Wyrzuć to z siebie, ku*wa! - krzyczał do publiczności. 

To wystarczyło, by tłum dosłownie eksplodował. Chaos doprowadził do poważnych obrażeń wielu uczestników. W pewnym momencie organizatorzy nakazali nawet ewakuację techników dźwięku, którzy znajdowali się w pomieszczeniu otoczonym tłumem ludzi. W mediach natychmiast rozpętała się burza. Organizatorzy festiwalu obarczyli winą Dursta, twierdząc, że podsycał agresję i ignorował ostrzeżenia. Jeden z organizatorów, John Scher, wielokrotnie publicznie krytykował wokalistę Limp Bizkit, oskarżając go o bezmyślność i brak odpowiedzialności za tłum.

fot. / Wygraj bilety na Gigantów Rocka w Antyradiu

Durst bronił się, twierdząc, że nie miał pełnej świadomości skali tego, co dzieje się pod sceną. - Nie widziałem, żeby ktoś został ranny. Nie widzisz tego. Kiedy patrzysz na morze ludzi, kiedy jesteś dwadzieścia stóp nad nimi i wykonujesz swoją muzykę, jak oni mogą oczekiwać, że zobaczę coś niewłaściwego? - argumentował. Manager zespołu, Peter Katsis, twierdził, że obarczanie Dursta odpowiedzialnością jest absurdem. - Nie można kontrolować 300 tysięcy ludzi. Jedyne, co mógł zrobić Fred, to dać najlepszy koncert, jaki potrafił – i dokładnie to zrobił - powiedział.

W obronie zespołu stanął również gitarzysta Limp Bizkit, Wes Borland, który twierdził, że winę ponosi fatalna organizacja festiwalu i złe warunki dla uczestników. Nawet Jonathan Davis z Korn, który początkowo krytykował Dursta, później przyznał, że to nie Limp Bizkit było głównym winowajcą chaosu.

Woodstock ‘99 – symbol klęski

Występ Limp Bizkit na Woodstock ‘99 przeszedł do historii jako jeden z najbardziej niesławnych koncertów w dziejach muzyki. Festiwal miał być świętem wolności i pokoju, ale zamienił się w trzydniowe piekło pełne przemocy, wandalizmu i napaści seksualnych. Dokument "Totalna katastrofa: Woodstock '99" nie tylko pokazuje szokujące nagrania z festiwalu, ale także przedstawia różne punkty widzenia – od organizatorów, przez artystów, po samych uczestników.

Woodstock ‘99 miał być hołdem dla oryginalnego festiwalu z 1969 roku, ale zamiast tego stał się jego całkowitym zaprzeczeniem. Był dowodem na to, jak złe planowanie, korporacyjna chciwość i społeczna frustracja mogą zamienić muzyczne święto w totalny chaos. A Limp Bizkit, choć nie byli jedynym czynnikiem tej katastrofy, na zawsze zostali symbolem tej niesławnej nocy.

Źródło: Antyradio/Wikipedia.org/"Totalna katastrofa: Woodstock '99"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!