Kerry King ujawnia, co sądzi o wierzących. „Całkiem fajna historyjka”
Kerry King ze Slayera otworzył się na temat wiary i zdradził, co sądzi o ludziach wierzących. Przy okazji wyjaśnił, dlaczego lubi poruszać te kwestie. Przeczytajcie, co gitarzysta powiedział w niedawnym wywiadzie dla „Moshpit Passion”.
Jaki jest stosunek muzyków do wiary i religii? Odpowiedź na to pytanie bardzo ciekawi wiele osób, zwłaszcza jeśli mówimy o muzykach reprezentujących cięższe brzemienia. W ich utworach często nie brakuje nawiązań zarówno do jasnych, jak i ciemnych mocy. Niektórzy otwarcie przyznają, że z Bogiem im nie po drodze, a inni wprost deklarują się jako osoby wierzące. A jakie stanowisko w tej kwestii zajmuje Kerry King – gitarzysta Slayera?
Kerry King zdradził, co sądzi o ludziach wierzących
Kerry King znany z zespołu Slayer jest jedną z tych osób, która otwarcie krytykują kwestie związane z religią oraz kościołem. Tematy te poruszane są zarówno na płytach Slayera, a także na debiutanckiej płycie Kinga, która ukazała się 17 maja. Można z tego wywnioskować, że Kerry nie ma dobrego zdania o ludziach, którzy uważają się za wierzących.
Quiz: Coś dla fanów rocka! Znasz kultowe legendy? Pokonamy cię na 7. pytaniu
Kerry King udzielił wywiadu „Moshpit Passion”, w którym nie tylko powiedział, jakie on sam ma zdanie na ten temat, ale także co sądzi o ludziach wierzących.
Myślę, że wielu ludzi po prostu rodzi się z pewnymi przekonaniami, biorą je od rodziców, przyjaciół czy kogoś innego. A ja nie wierzę ani w Boga, ani w diabła. Nie wierzę w nic. Jestem ateistą, ale lubię przedstawiać ludziom różne opcje. Może nigdy nie kwestionowali tego, w co wierzą i dlaczego wierzą. Nie obchodzi mnie to, czy wierzysz w Boga. To twoja sprawa, baw się dobrze. To całkiem fajna historyjka. Ale po prostu lubię zapytać: „A czy zastanawiałeś się kiedyś nad inną perspektywą? Czy pomyślałeś kiedyś o wszystkich kapłanach aresztowanych za obmacywanie małych chłopców?”. Ten świat nie jest idealny, dlatego mówię o tym, pytam i mam nadzieję, że ludzie zastanowią się nad własnym życiem i zaczną sami myśleć. Właśnie dlatego zawsze mówię, że jestem ateistą. Nie wierzę w nic takiego, ale nie mam nic przeciwko napisaniu o tym. Lubię myśleć o swoich utworach jak o mini scenariuszach, które dają ci wizualizacje. One skłaniają do myślenia
Źródło: Antyradio/Moshpit Passion/Blabbermouth/Terazmuzyka.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!