Krwawy wypadek na metalcore'owym koncercie. Na uczestników spadł sufit

AKTUALIZACJA 24.01.2025 24.01.2025 14:06
AKTUALIZACJA 24.01.2025 24.01.2025 14:06

Podczas występu kapeli Bad Omens w pewnym momencie w publiczność spadł kawałek sufitu budynku, w którym odbywał się koncert. Nie obyło się bez obrażeń. Wokalista zabrał głos w tej sprawie.

Bad Omens
Fot. Andrzej Wasilkiewicz/REPORTER/East News, print screen z v4mpguurl/TikTok
  • Metalcore'owy zespół Bad Omens dał niedawno występ w Melbourne. Podczas koncertu doszło do wypadku
  • Pod sam koniec w hali, w której odbywał się koncert na publiczność spadły kawałki sufitu. Kilka osób odniosło obrażenia
  • Organizatorzy i wokalista zespołu zabrali głos w tej sprawie. Na szczęście nikomu nie stało się nic poważnego

Wypadek na koncercie Bad Omens. Na uczestników spadł sufit

22 stycznia 2025 roku grupa Bad Omens grała koncert w australijskiej Festival Hall w Melbourne. W czasie występu doszło do wypadku. Część sufitu spadła na kilkoro osób będących w tłumie pod sceną. Grupa wykonała utwór "Just Pretend" - piosenkę kończącą występ i przedostatnią piosenkę wieczoru przed bisem. Nastrojowy kawałek sprawił, że fani śpiewali razem z artystami i machali rękami w rytm muzyki. W pewnym momencie, pod sam koniec utworu, kiedy nastąpiła zmiana w tempie "Just Pretend", pojawiły się efekty pirotechniczne - wystrzał z armaty pełnej konfetti. Na większość fanów spadały strzępy kolorowego papieru. Kilka osób poczuło jednak co innego. Spadły na nie kawałki oderwanych płyt sufitowych.

Poniżej można obejrzeć kilka materiałów wideo nakręconych przez fanów, uwieczniających to niezbyt przyjemne zdarzenie. Na nagraniu z YouTube wyraźnie widać, jak mniej więcej w 4:40 minucie z góry spada kafelek, a jedna z osób wydaje z siebie słyszalny odgłos, świadczący o bólu. Zespół nie był świadomy wypadku, ponieważ chwilę później członkowie Bad Omens opuścili scenę.

Podobne nagrania można znaleźć również na TikToku. "Jeśli to by mnie uderzyło, to naprawdę byłby to zły omen" - napisała jedna z użytkowniczek platformy społecznościowej, która pokazała odpadający kawałek sufitu.

Chociaż zdarzenie nie wygląda na szczególnie niebezpieczne, niestety nie obyło się bez ofiar. Kilka osób zostało rannych. Polała się krew, ale na szczęście obrażenia nie były poważne, a poszkodowanymi natychmiast zajęli się ratownicy medyczni obecni na sali. 

Quiz: Trudny quiz z legend metalu. Nawet fani nie odpowiedzą na 6. pytanie

1/15 Do Wielkiej Czwórki trash metalu należą zespoły:

Ofiary koncertu Bad Omens zabrały głos. Polała się krew

Jak podaje serwis Wall of Sound, kilkoro ofiar postanowiło głośno powiedzieć o tym, co wydarzyło się na koncercie Bad Omens, opisując swoje obrażenia. Jedna z nich - Sarah, doznała uszkodzenia tkanek miękkich dłoni. - Nagrywałam koncert na Snapchata, kiedy to się stało. Mój film został przerwany, ponieważ zostałam uderzona, a mój telefon odleciał metr ode mnie, gdy upadłam na ziemię. Byłam cała we krwi dziewczyny znajdującej się obok mnie. Była bardzo zdenerwowana. Wyglądało to tak, jakby patrzyła na konfetti, ale odłamki odbiły się od mojej ręki i uderzyły ją prosto w twarz - powiedziała uczestniczka koncertu w rozmowie z portalem.

Kobieta trafiła do szpitala. - W szpitalu dali mi zaświadczenie lekarskie na zwolnienie z pracy na kilka dni. Zobaczymy, jak rana się zagoi. Ludzie na miejscu wydawali się mało przejęci, ale ratownicy medyczni w klubie byli niesamowici. Personel miejsca bardzo szybko pozbył się dowodów - dodała. Inną świadkinią zdarzenia była Skye Ryan. - Doznałam małego zadrapania na ramieniu, ale dziewczyna za mną doświadczyła poważnego urazu głowy - relacjonowała.

fot. / Zagłosuj na Płytę Rocku Antyradia 2024!

- Oglądałam występ po lewej stronie sceny. Gdy wystrzeliły armaty z konfetti, poczułam, że coś mocno mnie uderzyło, ale pomyślałam, że to może spłonka armaty, więc ignorowałam to, dopóki ludzie jeden lub dwa rzędy dalej nie zaczęli krzyczeć o pomoc i wołać ochrony. Zrobiliśmy im miejsce, żeby mogli przeskoczyć barierkę, bo to było może 3 rzędy od barykady pod sceną - opisała szczegółowo. - Kiedy się odwróciłam, żeby zobaczyć, co się dzieje, zobaczyłam, że na ziemi leżała dziewczyna, wyraźnie oszołomiona, z krwią spływającą po twarzy. Mieli problem z jej podniesieniem, bo nie jestem pewna, czy nie zemdlała. Ratownicy medyczni wskoczyli do środka i eskortowali ją do szpitala. W tym momencie zespół zszedł ze sceny - dodała.

Ryan opisała też, jak wyglądało zachowanie pracowników miejsca, w którym odbył się koncert. - Ochrona sprawdziła, czy ludzie są cali i zdrowi, a kolejna młoda dziewczyna z krwią na brodzie została wyprowadzona z sali. Koncert wznowiono kilka minut później, więc nie jestem pewna, czy zespół w ogóle wiedział, co się dzieje. Tuż za mną na podłodze pozostawiono duże kawałki sufitu, a w miejscu, gdzie się zawalił, była wyraźna dziura - wyjaśniła kobieta.

W końcu na temat sprawy wypowiedział się wokalista Bad Omens. Noah Sebastian skomentował fakt zawalenia się płyt sufitowych, które spadły na publiczność. Nagranie z tego momentu również trafiło na TikTok.

- Jestem oszołomiony. Jestem bardzo szczęśliwy, że wszyscy są cali. Przede wszystkim, nie widziałem tego. Chcę to jasno powiedzieć. Byłem na scenie, robiłem swoje. Nikt nie spodziewał się, że zobaczę, jak spada płytka sufitowa. Ale tak, jak powiedziałem, cieszę się, że wszyscy są w porządku - wyjaśnił po koncercie muzyk.

Wyjaśnienia złożyli też organizatorzy koncertu. Na Instagramie Festival Hall w Melbourne pojawiło się oficjalne oświadczenie.

Print screen z Festival Hall Melbourne Instagram
fot. / Print screen z Festival Hall Melbourne Instagram

"W związku z wczorajszym zdarzeniem na koncie Bad Omens, przedstawiciele Festival Hall chcieliby podziękować naszemu zespołowi pierwszej pomocy, który zareagował bardzo szybko. Przeprowadziliśmy natychmiastową kontrolę firmy odpowiedzialnej za dostarczenie efektów specjalnych i zapewniliśmy dodatkowe kontrole bezpieczeństwa przed dzisiejszym występem. Czekamy na was dziś wieczorem" - czytamy w relacji na Instagramie. Rzecznik obiektu potwierdził w wywiadzie dla australijskiego portalu The Music, że w wyniku wypadku nikt nie wymagał hospitalizacji.

Źródło: Antyradio/Jacob Boothroyd/YouTube/v4mpguurl/Tiktok/Wall of Sound/zoe careri.wilson/TikTok/Festival Hall/Instagram/The Music

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!