` Kultowy zespół "zabił" Trumpa na scenie. "Nie wiedziałem, że ich kocham" - Antyradio

Kultowy zespół "zabił" Trumpa na scenie. "Nie wiedziałem, że ich kocham"

AKTUALIZACJA 19.05.2025 19.05.2025 10:30
AKTUALIZACJA 19.05.2025 19.05.2025 10:30

GWAR ponownie dokonał "egzekucji" podczas swojego występu. Ujął tym wielu przeciwników Donalda Trumpa.

Gwar
Fot. Invision/Invision/East News/print screen z pokemomoca/TikTok
  • GWAR znowu szokuje brutalną inscenizacją podczas koncertu. Tym razem oberwało się Trumpowi.
  • Zespół od lat wykorzystuje teatralne egzekucje polityków podczas swoich występów.
  • Idealnym wyrazem stosunku GWAr do polityki jest utwór satyryczny utwór "El Presidente". 

Zespół GWAR "zabił" Trumpa na scenie

GWAR znowu szokuje. Kultowy amerykański zespół heavymetalowy od ponad 40 lat wzbudza skrajne emocje. Tym razem postanowił "zabić" podczas występu obecnego prezydenta USA Donalda Trumpa. Dla wiernych fanów nie powinno być to zaskoczeniem. Wielu osobom, które nie kojarzyły dokładnie tej kapeli, grupa zaimponowała tym performensem.

Zespół GWAR zasłynął z ekstrawaganckich, inspirowanych science fiction i horrorami kostiumów oraz kontrowersyjnych występów scenicznych, które często zawierają elementy satyry społeczno-politycznej i groteskowego humoru. Ich koncerty są znane z teatralnych efektów specjalnych, takich jak imitacje krwi i innych płynów ustrojowych. Nie inaczej było podczas jednego z koncertów zespołu.

W mediach społecznościowych możemy znaleźć nagrania, na których widzimy, jak członkowie zespołu "mordują" Trumpa. Na scenie pojawiła się postać przebrana za karykaturę i tak już karykaturalnego prezydenta USA, która została rozebrana na czynniki pierwsze. Wszystko przy użyciu oldschoolowych efektów specjalnych i dźwiękach utworu "El Presidente".

Pod powyższym nagraniem można znaleźć wiele komentarzy, których autorzy są zachwyceni fragmentem występu. "Nie miałem pojęcia, że absolutnie kocham GWAR" - czytamy w jednym z nich. "W końcu prawdziwe przedstawienie Trumpa. A nie te dziwne obrazki generowane przez AI, na których ma kaloryfer" - głosi inny komentarz. "Ludzie niepoważający konstytucji nazwą to antyamerykańskim, a tak naprawdę o najbardziej amerykańska rzecz, jaka istnieje" - głosi kolejny, nawiązujący do wolności słowa, z którego słyną Stany Zjednoczone. "MAGA może już tylko słuchać Kid Rocka" - zażartował kolejny internauta nawiązujący do muzyka otwarcie popierającego Trumpa.

Quiz: Trudny quiz z legend metalu. Nawet fani nie odpowiedzą na 6. pytanie

1/15 Do Wielkiej Czwórki trash metalu należą zespoły:

To nie pierwsze polityczne "morderstwo" w historii GWAR

Wieloletni fani GWAR nie powinni być jednak szczególnie zszokowani. Zespół robi podobne inscenizacje od lat i to z politykami z każdej frakcji. Od dawna jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów koncertów kapeli są brutalne "egzekucje" znanych postaci politycznych. W trakcie występów muzycy, przebrani za groteskowe postacie z kosmosu, dokonują symbolicznych zabójstw prezydentów i innych liderów świata. Jak przypomina Reason.com, podczas trasy koncertowej w 2022 roku, GWAR przedstawiał sceny dekapitacji Joe Bidena, rozczłonkowania zwolennika MAGA, obcięcia sutków Władimira Putina oraz zabójstwa Xi Jinpinga, wszystko to z użyciem efektów specjalnych imitujących krew i inne płyny z ciała człowieka, które rozpryskiwały się na publiczność.

Te teatralne przedstawienia są integralną częścią stylu GWAR, który łączy muzykę heavymetalową z elementami satyry społeczno-politycznej i groteskowego humoru. Zespół od lat wykorzystuje swoje występy do komentowania bieżących wydarzeń i krytykowania różnych aspektów społeczeństwa, nie oszczędzając żadnej ze stron politycznego spektrum. Publiczność często przychodzi na koncerty ubrana w białe koszulki, gotowa na "chrzest" fałszywą krwią i innymi substancjami.

W to podejście wpisuje się utwór "El Presidente" wydany w 2017 roku jako drugi singiel promujący album "The Blood of Gods". Piosenka stanowi satyryczny komentarz do ówczesnej sytuacji politycznej w Stanach Zjednoczonych, szczególnie odnosząc się do prezydentury Donalda Trumpa. W kawałku padają między innymi słowa "I want to kill the president and I don’t need a gun ("Chcę zabić prezydenta i nie potrzebuję do tego spluwy"), są wyrazem krytyki zespołu wobec władzy i utartych zachowań społecznych.

Źródło: Antyradio

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!