Muzycy Queen nie znosili zachowania fanów: "Nie mogliśmy nad tym zapanować"
Brian May opowiedział ciekawostkę z lat 70. - okazuje się, że Queen bardzo irytowało zachowanie fanów na koncertach. Z czasem jednak muzycy zrozumieli, że nie ma sensu z tym walczyć.
Brian May w rozmowie z magazynem "Total Guitar" wyznał, że na początku kariery był mocno poirytowany przez fanów, którzy na koncertach śpiewali głośno razem z zespołem. Gitarzysta Queen wyjaśnił, dlaczego zespół denerwował się z tego powodu szczególnie, gdy widział, jak odmienna sytuacja ma miejsce na koncertach Led Zeppelin.
Muzycy Queen nie znosili zachowania fanów: "Nie mogliśmy nad tym zapanować"
Brian May na pewno zaskoczył niejednego fana mówiąc, że grupie bardzo zależało na tym, aby fani wsłuchiwali się w ich koncert, a nie zagłuszali muzyków swoim śpiewem:
Myśleliśmy wtedy: "Ludzie, po prostu posłuchajcie, Ciężko pracowaliśmy, więc po prostu słuchajcie". Ale nie byliśmy w stanie nad tym zapanować.
Gitarzysta Queen wspomniał o koncercie, na którym fani śpiewali dosłownie wszystkie piosenki, a dawniej nie było to na porządku dziennym:
Poszedłem na koncert Led Zeppelin i nie pamiętam, żeby ludzie śpiewali "Communication Breakdown", czy jakąkolwiek inną piosenkę. Gdy grali Zeppelini ludzie po prostu słuchali - łupali głowami i słuchali. Myślałem wtedy o naszych koncertach - "dlaczego nie machacie głowami zamiast śpiewać?"
Dopiero pod koniec lat 70. Queen zmienił podejście. Brian May opowiedział, jak po zagraniu "We Will Rock You" w Bingley Hall w Midlands w Anglii powiedział Freddiemu, żeby nie wojować już z rozśpiewanymi fanami:
Zeszliśmy wtedy ze sceny i spojrzeliśmy na siebie w niedowierzaniu, bo śpiew fanów był czymś ekstremalnym. Powiedziałem Freddiemu: "Może, zamiast z tym walczyć, powinniśmy to wykorzystać. Może powinniśmy okiełznać tę energię." Wszyscy wówczas stwierdziliśmy, że jest to coś ciekawego i powinniśmy tego spróbować.
Teraz trudno sobie wyobrazić milczących fanów Queen pod sceną. Freddie Mercury nierozerwalnie kojarzy się ze świetnym kontaktem z widownią, która zawsze chętnie z nim śpiewała. Również teraz, gdy na scenie obok muzyków Queen pojawia się wokalista Adam Lambert, tłum chętnie śpiewa z nim piosenki zespołu.