Nie żyje gitarzysta Killing Joke. Przyjaciel podał przyczynę śmierci
Kevin „Geordie” Walker nie żyje. Muzyk miał 64 lata.
Smutna wiadomość obiegła świat. Nie żyje muzyk zespołu Killing Joke. Kevin „Geordie” Walker miał 64 lata. O śmierci poinformował bliski przyjaciel, Luca Signorelli, który opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie. Informację o śmierci potwierdzili także koledzy z zespołu.
Kevin „Geordie” Walker nie żyje. Co było przyczyną śmierci?
Jak wynika z oświadczenia w mediach społecznościowych, gitarzysta zmarł 26 listopada na skutek rozległego zawału, jakiego miał dostać kilka dni temu.
Dostałem dzisiaj telefon z informacją, że Kevin 'Geordie' Walker zmarł kilka godzin temu. Przebywał w Pradze w Czechach, gdzie dwa dni wcześniej doświadczył rozległego udaru mózgu
Signorelli nie tylko wyznał, co stało się z Kevinem, ale także przyznał, że był najważniejszą osobą w jego życiu poza rodziną.
Nie pamiętam, żeby jakakolwiek chwila z nim spędzona była niezręczna lub nudna. Miał reputację szorstkiego gościa i często trzymał ludzi na dystans. Robił to, bo nie chciał marnować czasu na ludzi, których nie lubił. W kwestiach sympatii kierował się wyłącznie instynktem
Również muzycy z zespołu opublikowali w sieci oświadczenie.
Kevin Walker razem z Jazem Colemanem, Paulem Fergusonem i basistą znanym pod pseudonimem Youth założył zespół Killing Joke. Obok Colemana przez lata pozostawał jedynym oryginalnym członkiem zespołu. Grupa w 2022 roku miała pojawić się w Polsce podczas Mystic Festival. Niestety w ostatniej chwili odwołali występ, powołując się na problemy logistyczne. W 2018 roku zagrali koncert w warszawskiej Stodole w ramach świętowania 40-lecia trasy koncertowej "Laugh at Your Peril".
Źródło: Antyradio/Kultura.gazeta.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!