Podczas przemówienia prezydenta Bidena leciał Coldplay: "to próba do sylwestra?"

AKTUALIZACJA 22.02.2023 22.02.2023 11:05
AKTUALIZACJA 22.02.2023 22.02.2023 11:05

Pod koniec wystąpienia amerykańskiego prezydenta w Warszawie, z głośników zaczęły lecieć przeboje Coldplay i Foo Fighters. Sporo osób nie wiedziało, jak na ten fakt zareagować.

Coldplay podczas przemówienia Bidena w Warszawie

Jak pewnie doskonale wiecie, prezydent Joe Biden nieoczekiwanie odwiedził Kijów, gdzie spotkał się z Wołodymyrem Zełenskim. Następnie prezydent Stanów Zjednoczonych wrócił pociągiem do Rzeszowa, skąd na pokładzie Air Force One udał się do Warszawy. W stolicy Polski wylądował tuż po godz. 23. We wtorek Biden spotkał się m.in. z prezydentem Andrzejem Dudą, ale nie był to koniec jego wizyty.

Polecamy

Wieczorem 21 lutego 2023 roku wygłosił bowiem przemówienie na terenie Ogrodów Królewskich w Arkadach Kubickiego. Ambasada Stanów Zjednoczonych zapraszała na historyczne wystąpienie prezydenta USA wszystkich obywateli i mieszkańców.

Ludzi zgromadziło się całkiem sporo, ale tłum był całkiem zdziwiony, kiedy z głośników zaczęły lecieć popowe przeboje, takie jak "Freedom" Kygo, czy zagrane na koniec "Sky Full of Stars" Coldplaya.

Polecamy

Kawałek Coldplaya ma szczególne znaczenie dla całej rodziny Bidenów. Jak tłumaczyły amerykańskie media, przebój uwielbiał zmarły syn prezydenta - Beau. Chris Martin zaśpiewał nawet piosenkę w 2015 roku na pogrzebie 46-latka.

Beau Biden zmarł w 2015 roku po długiej walce z rakiem mózgu. Służył w Gwardii Narodowej Armii Delaware i został wysłany do Iraku w 2008 roku, gdzie został odznaczony Brązową Gwiazdą.

Więc chociaż łatwo jest zrozumieć, skąd wziął się dobór tej piosenki, to jak całkiem słusznie zauważyli jednak ludzie na Twitterze, taka oprawa audio-wizualna (wszystkiemu towarzyszył bowiem pokaz świetlny) nie pasowała za bardzo do kontekstu sytuacyjnego - Biden nie prowadził kampanii wyborczej, tylko wypowiadał się na temat wojny, gdzie giną niewinni ludzie.

Polecamy