Wszczęto śledztwo ws. Tilla Lindemanna. Prokuratura stawia dwa zarzuty
Till Lindemann usłyszał poważne zarzuty w związku z oskarżeniami ze strony kilku kobiet, które twierdzą, że doszło do przymuszania do czynności seksualnych.
Jak podaje PAP, berlińska prokuratura potwierdziła wszczęcie śledztwa w sprawie Tilla Lindemanna. Wokaliście grupy Rammstein zarzuca się przymuszanie do czynności seksualnych oraz udostępnianie narkotyków. Jak wyjaśniła rzeczniczka prokuratury, śledztwo zostało wszczęte po kilku zawiadomieniach, złożonych przez osoby trzecie (niemające bezpośredniego związku ze sprawą), a także z urzędu przez berlińską prokuraturę. „Berliner Zeitung”, „Bild” oraz „Tagesspiegel” podały, że śledztwo dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa z artykułu 177 kodeksu karnego, dotyczącego napaści na tle seksualnym, przymuszania do czynności seksualnych bądź gwałtu.
Wszczęto śledztwo ws. Tilla Lindemanna. Prokuratura stawia dwa zarzuty
Kilka niemieckich mediów prowadziło od końca maja własne śledztwa. „Welt am Sonntag” opublikował na początku czerwca wyniki dziennikarskiego dochodzenia - kilka kobiet zeznało, że zostały odurzone narkotykami w trakcie koncertów Rammstein i że padły ofiarą napaści na tle seksualnym. Portale NDR, WDR oraz dziennik „Sueddeutsche Zeitung” dotarły do kobiet, które także postawiły Lindemannowi podobnie poważne zarzuty.
Bardzo się cieszę, że wreszcie nasze głosy został wysłuchane i potraktowane poważnie. Szczególnie po działaniach litewskiej policji oraz prawników Tilla Lindemanna, taki rozwój sprawy znaczy wiele dla poszkodowanych.
– skomentowała dla „Welt” 24-letnia Shelby Lynn, która 25 maja jako pierwsza napisała na Twitterze o swoich przeżyciach podczas koncertu zespołu w Wilnie. Kilka dni później w mediach pojawiły się podobne relacje kolejnych kobiet.
Lynn była przesłuchiwana przez litewską policję prawie przez pięć godzin. Jednak po przesłuchaniu tamtejsza policja odmówiła wszczęcia dalszych działań, wobec czego Lynn złożyła skargę. Kobieta z zadowoleniem przyjęła informację o rozpoczęciu śledztwa przez prokuratorów z Berlina.
8 czerwca prawnicy Lindemanna zaprzeczyli w wydanym oświadczeniu, jakoby kobiety na koncertach Rammsteina „były odurzane tabletkami gwałtu lub alkoholem w celu umożliwienia mu dokonywania na nich czynności seksualnych”. O zbadanie sprawy Lindemanna wnioskował do Komisji Sądownictwa Izby Reprezentantów w Berlinie poseł Sebastian Schluesselburg (Lewica), przypominając o zasadzie domniemania niewinności.
W ubiegłym tygodniu Rammstein zagrał cztery koncerty na stadionie w Monachium. Kolejne koncerty odbyć się mają w Berlinie w dniach 15, 16 i 18 lipca, rozpoczęte śledztwo nie spowodowało na razie ich odwołania ze strony organizatora – dowiedział się „Tagesspiegel”.
Po więcej informacji zachęcamy was do odwiedzenia naszego Facebooka oraz Instagrama.