10 rockmanów, którzy spektakularnie niszczyli gitary

Aleksandra Degórska
AKTUALIZACJA 22.01.2017 05.04.2016 13:47
AKTUALIZACJA 22.01.2017 05.04.2016 13:47

Gotowi na sceniczne show z fajerwerkami? Zobaczcie najsłynniejsze i najbardziej widowiskowe znęcanie się nad instrumentem. 

Fot. |north

Muzycy to bestie o mocnych temperamentach. Na scenie targają nimi silne emocje, nic więc dziwnego, że często sprzęt muzyczny puszczają z dymem.

Wiadomo, że im bardziej spektakularny występ tym lepiej. Niektórzy artyści wyznają zasadę, by na dzień dobry oślepić i ogłuszyć widzów. Co za tym idzie ich koncerty są bardzo naelektryzowane i przepełnione widowiskowymi pokazami, które mają zachwycić publiczność.

Niektórzy artyści zapisali się w kartach historii jako szaleńcy na scenie niszczący wszystko na swojej drodze. Lista jest spora, ale my wybraliśmy 10 muzyków, którym ciężko dorównać w tej sztuce.

1. Pete Townshend

Gitarzysta The Who w rankingach związanych z demolowaniem sprzętu muzycznego zawsze jest na szczycie. Po tym, jak przypadkowo zniszczył główkę gitary podczas klubowego koncertu w 1964 roku, Townshend postanowił wprowadził roztrzaskiwanie gitary jako stały punkt programu. Do akcji dołączył się Keith Moon, który zajmował się demolką perkusji.

Jednym z ich najsłynniejszych występów miał miejsce podczas programu „The Smothers Brothers Comedy Hour” 17 września 1967 roku, gdy doszło do wybuchu sprzętu muzycznego. Iskry poleciały w stronę Pete'a Townshenda, który za bardzo nie przejął się tą sytuacją.

2. Jimi Hendrix

Twórca wyniósł niszczenie instrumentu na zupełnie inny artystyczny poziom, bowiem podpalając swoje gitary składał je w ofierze. W pamięci wielu pokoleń utkwiło spektakularne widowisko muzyka, które miało miejsce w 1967 roku w czasie Monterey Pop Festival.

Jimi Hendrix zapalił instrument, by potem rozbić go na drobny mak. Tego samego dnia miał się również zaprezentować The Who i Townshend obawiał się, że gitarzysta ukradnie mu show. W końcu postanowiono rzucić monetą i The Who zagrał przed Hendrixem, jednak to właśnie spektakularny występ gitarzysty pamiętamy do dziś.

3. Jeff Beck

Również ten muzyk zasłynął roztrzaskiwaniem gitary za sprawą filmu z 1966 roku zatytułowanego „Powiększenie”. W obrazie znalazła się scena, gdzie The Yardbirds, w składzie którego znajdowali się wówczas zarówno Beck jak i Jimmy Page, wykonują w klubie „Stroll On”.

W momencie, gdy sprzęt muzyczny Jeffa odmawia posłuszeństwa artysta zaczyna walić gitarą w głośniki i w złości niszczy instrument. Kapela dalej przygrywa, a gdy Beck rzuca kawałek gitary w tłum, publiczność zaczyna piszczeć i walczyć o relikwię.

4.  Paul Stanley

Już od początku swojej kariery muzycy Kiss przywiązywali dużą wagę do niezwykłego scenicznego show - dziwne ciuchy, dużo fajerwerków, Gene Simmons plujący krwią oraz Paul Stanley niszczący swoją gitarę. W połowie lat 70. wybierał instrument Gibson Marauder.

Pomimo upływu wielu lat artyści nadal dają czadu na scenie, ich make-up nie spływa z twarzy i kolejne gitary kończą swój żywot na deskach sceny.

5. Richie Blackmore

Lars Ulrich wypowiadając się na temat legendarnych kapel zaczął zachwycać się Deep Purple i zwrócił uwagę, że to właśnie główny gitarzysta prowadził kapelę przez różne muzyczne rejony, przez co kawałek, który oryginalnie trwał kilka minut wydłużał się do kilkunastu minut. Richie Blackmore zapominał na scenie o całym bożym świecie i co za tym idzie w muzycznej ekstazie potrafił zniszczyć swoją gitarę, po której zostawał tylko kabel.

Jednakże siły wyższe zemściły się na nim, bowiem podczas jednego z koncertów w 1987 roku muzyk podrzucił instrument do góry. Gitara spadając uderzyła w jego palec powodując złamanie. W konsekwencji Deep Purple musiał przełożyć trasę. Jak Kuba Bogu, tak Bój Kubie?

6. Paul Simonon

Patrząc na okładkę płyty The Clash „London Calling” można wywnioskować, że basista kapeli Paul Simonon jest niezłym rozrabiaką na scenie. Rzeczywiście nie jest świętoszkiem, ale tylko jeden raz zniszczył na scenie swój instrument.

Miało to miejsce 21 września 1979 roku w Nowym Jorku. Pennie Smith uwieczniła ten moment na fotografii. Zdjęcie potem trafiło na krążek „London Calling”, który odniósł znaczny komercyjny sukces.

7. Graham Oliver

Gitarzysta Saxon również dawał się ponieść emocjom na koncercie, przy czym jak już niszczył gitarę to delektował się tym przez dłuższą chwilę. Podczas jednego z koncertów uderzał nią w odsłuch, podrzucał do góry, by następnie chlastać ją swoją koszulą.

To nie wszystko, bo muzyk rzucał ją do swojego kumpla z kapeli a potem uderzał nią o podest, na którym stała perkusja, by następnie pozostałości instrumentu rzucić w tłum. To się nazywa muzyczne uniesienie.

8. Kurt Cobain

Muzykowi Nirvany nie przyklejono etykiety mistrza roztrzaskiwania gitar, choć był w tym naprawdę dobry. Przetrwało wiele nagrań, które pokazują, w jaki niebanalny sposób Kurt niszczył instrument.

Ktoś wpadł na genialny pomysł i połączył wszystkie te zapisy w jedno wideo. Jak widać za każdym razem sposób wyżywania się na instrumencie był zupełnie inny. Potwierdza się teoria, że jeśli człowiek jest utalentowany to naprawdę we wszystkich dziedzinach.

9. Matt Bellamy 

Jednym z rekordzistów jest gitarzysta Muse, który w czasie trasy koncertowej Absolution tour w 2004 roku zniszczył... 140 gitar. Zespół zapewne nie przejmuje się za bardzo kosztami, ale trochę szkoda tych wszystkich gitar.

Bellamy jednak ma to gdzieś i dalej kontynuuje swoje dzieło. Czyżby chciał pobić swój własny rekord?

10. Billie Joe Armstrong

Podczas występu na iHeartRadio Festival 21 września 2012 roku wokalista zobaczył napis „1 minuta” na telebimie. Sądził, że koncert Green Day zostanie skrócony na rzecz występu Ushera.

Sytuacja mocno go wkurzyła i muzyk po minucie przeklinania roztrzaskał swoją gitarę i zszedł ze sceny. Koniec przedstawienia.

Jak widać roztrzaskiwanie gitary stało się swego rodzaju sztuką i jest wiele różnych sposobów na to widowisko. Co więcej, nawet te osoby, po których człowiek nie spodziewałby się takiego zachowania, lubiły sobie czasem nieźle poswawolić na scenie. Nawet Chewbacca czasami nie panuje nad nerwami...

Który muzyk według Was był mistrzem roztrzaskiwania gitar?